Uwaga, uwaga, mały update

Po pierwsze żyjemy. Po drugie jesteśmy już w komplecie z naszym najmłodszym, różowym kotkiem.
Wiedzie nam się dobrze, choć możecie sobie wyobrazić, że wszystko całkiem się zmieniło. Czasu było mało - jest jeszcze mniej, ale za to szczęścia więcej <zakochana>
Wrzucam kilka fotek jako dokumentację.
Lucuś zawsze w formie. Tu w swoich ulubionych pozycjach.
Scenka rodzajowa z cyklu: ja se leżę a ciebie wszędzie pełno
Kto jest największym śpiochem w mieście?
Chyba już wiem, jak wygląda anioł stróż naszego synka <aniołek>
Buziaki od nas!
P.S. Elsa - stół robiony na zamowienie w GMO design. A krzesła z Internetu, ale nie pamiętam skąd <roll>