Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
O rany, jak cudnie <tańczy>
Takie dokocenia też się zdarzają, u mnie było tak samo. Magnus przyjął Madoxa od pierwszego dnia. Są nierozłączni, kochają się bardzo. A tak się bałam. Teraz nie wyobrażam sobie aby jeden nie miał drugiego. Trzymam kciuki aby nadal było tak cudownie <ok>
Maluch jest przepiękny <serce>
Takie dokocenia też się zdarzają, u mnie było tak samo. Magnus przyjął Madoxa od pierwszego dnia. Są nierozłączni, kochają się bardzo. A tak się bałam. Teraz nie wyobrażam sobie aby jeden nie miał drugiego. Trzymam kciuki aby nadal było tak cudownie <ok>
Maluch jest przepiękny <serce>
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
Co ja tu widzę! <shock> Ale przegapiłam
Rewelacyjne dokocenie
Sissi jest niesamowita
Jaka dzielna rezydentka, tak pięknie przyjąć nowego, aż się wierzyć nie chce. Super!
Cieszę się, że Luke jest już z Wami. Oba koteczki wyglądają, choćby od zawsze razem mieszkały

Rewelacyjne dokocenie
Sissi jest niesamowita
Cieszę się, że Luke jest już z Wami. Oba koteczki wyglądają, choćby od zawsze razem mieszkały
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
Ależ on jest śliczny <zakochana>
Sissi, jaka mądra, grzeczna koteczka
Sissi, jaka mądra, grzeczna koteczka
-
agi777_aa
- Posty: 193
- Rejestracja: 14 paź 2015, 20:09
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
no cudna rodzinka, same piękności - i to takie grzeczne jeszcze <rotfl>
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
oby to nie była cisza przed burzą <roll>agi777_aa pisze:no cudna rodzinka, same piękności - i to takie grzeczne jeszcze <rotfl>
obecnie Sissi śpi rozwalona na stole, a Luke za moimi plecami na oparciu kanapy. Takie ma cudne te stopersiki, jakby unurzane w słoiku z nutellą <mrgreen>
A co do syczenia to czasami syczy Luke- na mnie <lol> jak na przykład człowiek się za gwałtownie do niego zbliży, albo już nie ma siły machać piórkami- w tym względzie jest niezmordowany
Nie cierpi brania na ręcę, ale już na przykład wywalenie się tuż obok człowieka na kanapie i przyjmowanie mizianek jest jak najbardziej w porzo <lol>
Dzisiaj jak wszamał swojego kolacyjnego indyczka z prędkością światła, to od razu poleciał do Sissi i jej miski z tuńczykiem (cesarzowa dzisiaj nie miała smaka na indyka więc dostała co innego). Musiałam go odstawiać do jego miski, bo Sissi mu ustępowała i by mi bidota nie zjadła kolacji <oops> Ale Luke uparcie stwierdzał że teraz nie indyk jest ciekawy a siostrzana miska. Ech te dzieci.... <lol>
- Lelka
- Posty: 309
- Rejestracja: 04 kwie 2016, 18:22
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Katowice
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
Ale super:) Gratulacje dokocenia!!!
A Sissi szczególne buziaki i miziaki, za to, że dzielna i taka opiekuńcza jest.
A Sissi szczególne buziaki i miziaki, za to, że dzielna i taka opiekuńcza jest.
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
MoniQ pisze:Nie, no teraz te dokocenia to strasznie jakieś łatwe sąNie to co kiedyś...... <lol>
Aż tak pięknie to nie ma. Powinnam powiedzieć- a nie mówiłam
W niedzielę wieczorem Sissi zaczęła małego gonić, czasami powalać na ziemię. Delikatnie, ale jednak. Czasami to ona prowokuje, a czasami on (np. leżąc na krześle i machając jej ogonem). Co prawda to jest jakieś 5% czasu, ale jednak muszę ich pilnować. Oczywiście jak widzę to reaguję i rozdzielam, zazwyczaj wystarczy że powiem Eeeee i Sissi odpuszcza. W większości przypadków traci zainteresowanie w ogóle, czasami próbuje jeszcze ze 2 razy. A młody mimo to po takim incydencie za nią łazi <shock>
Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?>
Ale generalnie jest OK, jak tak potrafią iść jeden obok drugiego to wyglądają jak Miś Puchatek z prosiaczkiem
A dzisiaj rano Sissi wymyła małemu uszy <mrgreen>
I zamiłowanie do robienia pacanek wodnych ma Luke dokładnie takie samo jak Gaspi. Wszedł sobie wczoraj do brodzika mokrego po prysznicu (mam taki płaski na poziomie podłogi), kręcił się z zamiłowaniem a potem poszedł "na chatę" robić artystyczne packi <lol>
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
Terytorium to one mają chcąc nie chcąc wspólneLimonka pisze:(...)Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?> (...)
Sporo osób po jakimś czasie od dokocenia martwi się, że koty na przykład: się biją, a kiedyś tak nie było. Początek znajomości futer u Ciebie fantastyczny, pewnie masz już ogarnięty temat półek, kuwet itd... czyli jak trzeba przygotować mieszkanie na kolejnego kota, będziesz obserwować i ewentualnie kotom pomagać żeby im się dobrze obok siebie żyło.
Pamiętam jak Gato do mnie przyjechał to Luna wydawała mi się ogromna <lol> widzę, że masz identyczne odczucie :-)
- Montegri
- Hodowca
- Posty: 236
- Rejestracja: 15 paź 2011, 17:32
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
jest dobrze i będzie dobrze 
- Limonka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1792
- Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Sissi Montegri*PL & Luke Mazuria*PL
ja sobie zdaję sprawę że to będzie ewoluować z czasem, jak oboję będa rosnąć, zwłaszcza Luke. I mam nadzieję że to będzie fascynująca podróż (ale bez rozlewu krwi) :-)Mago pisze:Terytorium to one mają chcąc nie chcąc wspólneLimonka pisze:(...)Jak rozumiem ustalają sobie terytorium i relacje <?> (...)a jak nie wkroczysz to faktycznie relacje ułożą sobie same. Aniu na przestrzeni najbliższego roku sporo się między kotami będzie zmieniać bo na razie Luke to smarkateria <serce> ale za chwilę wejdzie w wiek młodzieńczy, później dorosły i to ma wpływ na jego postrzeganie Sissi i odwrotnie.
Sporo osób po jakimś czasie od dokocenia martwi się, że koty na przykład: się biją, a kiedyś tak nie było. Początek znajomości futer u Ciebie fantastyczny, pewnie masz już ogarnięty temat półek, kuwet itd... czyli jak trzeba przygotować mieszkanie na kolejnego kota, będziesz obserwować i ewentualnie kotom pomagać żeby im się dobrze obok siebie żyło.
Pamiętam jak Gato do mnie przyjechał to Luna wydawała mi się ogromna <lol> widzę, że masz identyczne odczucie :-)
Ja ich rozdzielam jak widzę że Sissi go bardziej przygniata do ziemi i interesuje się Luke'a gardłem. Wtedy mówię że nie wolno. Jeśli to takie zwykłe ganianki i pacanie łapą to nie ingeruję.
Kuwety są of course 2, co ciekawe oboje korzystaja sobie z obu, na zmianę. Luke czasami wręcz ma ochotę się pchać za Sis, albo ją tyrka nos w nos jeśli akurat jest "przodem do wyjścia" (jedna jest w łazience i tam za nimi nie chodzę, ale druga jest w salonie więc mam ją na widoku). Śmiesznoty dwie moje <lol>
Półki są w rozwoju, Luke jest na razie podłogowy raczej więc ma kartony i legowiska plus drapak, może przechodzić po salonie przez kanapę i fotel, plus krzesła przy stole. Przestrzeni wyższych jak blat kuchenny czy półki na ścianie nie ogarnia jeszcze ale kwetsia czasu. Blat kuchenny się okazuje pomocą bo w ten sposób Sissi może spokojnie zjeść swoją porcję mokrego zanim Luke się do niej nie dorwie. On je z prędkością światła (Kasia uprzedzała że to żarłok niesamowity <mrgreen> ), a i miska siostry jest zawsze bardziej interesująca choćby w niej było dokładnie to samo <lol> W czerwcu jakoś powinna mi stanąć biblioteka na jednej ścianie w salonie i wtedy planuję dowiesić półkę na którą wejście byłoby właśnie z biblioteki.
No i trochę point przystojniaczka


