A u nas kolejny działkowy weekendzik, zero strachu i maszerujemy wszędzie gdzie sie tylko da.
I standardowo chwila nieuwagi a Alvin już bez szelek <lol> wyłazi z nich jak piskorz <lol>
Ale poza tym to grzeczniutki jak aniołek
Fotki takiej kiepskiej jakości bo tylko z telefonu ale coś tam zawsze pooglądać się da
Kamila pisze:wspaniale, Alvinek jak piesek maszeruje z Pańcią na spacerki A jak już sie wyswobodzi z szelek to nie zwiewa?
Generalnie nie zwiewa tylko spacerowym krokiem idzie dalej, a że czujność nasza jest natychmiastowa to raz raz na rączki go bierzemy.
Raz tylko wcisnął się w takie krzaczory, że pańcia musiała w iglaki nurkować i wyciągać kotełka <lol>
A u nas anomalia pogodowe. Wyobraźcie sobie że Alutek po bokach stał się koloru liliowego <lol>
Nie wiem czy na zdjęciach uda się to zobaczyć bo są z komórki i kiepskiej jakości niestety-ale trochę widać
Ale numer <lol> co się dzieje ?! <lol>