A z tym "penetrowaniem" no... poki TZ jeszcze spi, to sobie tu siedze, bo nie chce halasowac
Ale potem to mam sporo roboty zaplanowanej, bo po tych 3 tygodniach urlopu to sie strasznie naskladalo <lol> <strach>
Fusiu pisze:ednocześnie proszę o kciuki. Dziś kolejny sikuś poza kuwetę a to już prawie 4 dzień na antybiotyku i lekach wspomagających.. Może jestem w gorącej wodzie kompana, ale myślałam, że antybiotyki zadziałają szybciej.
Antybiotyk już powinien zadziałać. Albo jest nietrafiony albo to nie bakteria jest przyczyną problemu.
Może skontaktuj się jutro z wetem?
Duuużo głasków i kciuków <ok> <ok> <ok> dla Sołtysa.
Misza też miała "brazyliską depilację" ubiegłego lata- chyba wyprzedza trendy dziewczyna 8-) . Później usg mieliśmy już robione u dr Neski i ona nie goli do badania :-)
Obrazek balkonowy... skąd ja to znam <mrgreen>
Król Lew bosssssssssssssssssski <serce>
Magnusku, co z twoimi siusiami Trzymam <ok> <ok> <ok> <ok> żeby wszystko wróciło do normy, ale skoro poprawy nie ma to chyba faktycznie leczenie źle dobrane
Niestety, i wczoraj i dziś siusie poza kuwetą. Właśnie czekam na telefon z lecznicy, bo rano się z nimi skontaktowałam. Jadę też na konsultacje do innego weta. Dziś łapałam siusie rano, niestety, przy najmniejszym dotknięciu ogona Magnusa, on przerywa sikanie i wyskakuje z kuwety z krzykiem. Doszły więc wyrzuty sumienia, że nie dałam mu się wysiusiać już któryś raz. Boję się abym go nie zraziła do kuwety..
Dam znać co mi powiedzieli w klinice, oraz wet od konsultacji. echh..