Magnus i Madox

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Magnus i Madox

Post autor: sandra »

Kciuki za Magnuska <serce> <serce> <serce>
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Magnus i Madox

Post autor: ozon »

Fusiu pisze:My już po pobieraniu krwi. Nie wiem czy dobrze zrobiłam decydując się na jej pobranie bez narkozy. Magnus strasznie, straszliwie się zdenerwował. Ja się trzęsę cała z nerwów.

Czekamy na wyniki około 14. Osiwieję
Asiu, ale narkoza to zawsze jakieś ryzyko, zwłaszcza, że weci biorą chyba różne opcje pod uwagę, jeśli chodzi o diagnozę, bo zestaw badań macie dosyć szeroki. Ważne, że już jesteście po i Magnusik może spokojnie dochodzić do siebie :kotek: I Ty też :hug:

A o 14 to chyba samą morfologię będziecie mieli? Czy już cały komplet?

Kciuki zaciskam nieustająco <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Fusiu »

Morfologia będzie szybciej.. Pani od razu wstawiła krew do maszyny (czy gdzie to się tam robi?).
A całość ma być po 14, tylko bez OB, bo nie dadzą rady u nich tego zbadać.

Może to dlatego, że mają własne laboratorium?

Nie przespałam z nerwów prawie całej nocy. Magnusik głodówkę zniósł pięknie. Przespał całą noc i rano, o 7.30 to ja zwalałam go z łóżka <gwiżdże> . Podałam mu jedzonko, i zjadł, zapominając o lizaniu wygolonej łapki.

Madox, jak to Madox, nawet nie zorientował się, że nie ma misek. Ale on jest kosmitą 8-)
Awatar użytkownika
Limonka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1792
Rejestracja: 19 maja 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Magnus i Madox

Post autor: Limonka »

Fusiu pisze:My już po pobieraniu krwi. Nie wiem czy dobrze zrobiłam decydując się na jej pobranie bez narkozy. Magnus strasznie, straszliwie się zdenerwował. Ja się trzęsę cała z nerwów.

Czekamy na wyniki około 14. Osiwieję
Fusiu, niektóre koty bardzo tej czynności nie lubią. Ja ostatnio przechodziłam przez to z moją 17letnią kotką, która mieszka u rodziców. U pierwszego weta pobranie krwi wyglądało jak na wojnie- jak sobie przypomnę to aż mnie ciarki przechodzą. Ja miałam trzymać kota za tylne nogi, jeden z wetów trzymał ja za szyje poprzez naciągnięty ręcznik, a druga wetka pobierała z przedniej łapy. Musiała 2 razy próbować, bo z jednej łapy igła uciekła, krew nie chciała lecieć.... Bryśka się tak darła, że popłakałam sie ja, mama siedząca w poczekalni, a kot ze stresu się posikał..... ;-(
Jak przeniosłam leczenie do dr Borkowskiej to się okazuje że można inaczej, nawet u trudnego kota. Bryśka nadal jest kotem niedotykalskim, ale przy odpowiednim podejściu dała sobie z tylnej łapy (!) pobrać krew w 2 minuty, bez żadnej masakry.

One to przeżywają, ale ja wierzę, że czują że robimy to dla ich dobra żeby im pomóc. :hug:
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Fusiu »

Och rany, straszne ;-(

Tu nie było tak drastycznie, ja trzymałam Magnusika, mówiłam do niego i drapałam. Krew kapała jak z nosa ;-(
Też w domu sobie popłakałam. Ale Maguś dostał mięsko, przysmaczki. Niestety musiałam podać antybiotyk, i znowu się zdenerwowało to moje futrzane serduszko.

Czekamy wraz z Tajgunią na wyniki <ok> <ok> <ok>
Musi być dobrze. Wyniki na pewno będą wzorcowe :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Magnus i Madox

Post autor: ozon »

Fusiu pisze:Morfologia będzie szybciej.. Pani od razu wstawiła krew do maszyny (czy gdzie to się tam robi?).
A całość ma być po 14, tylko bez OB, bo nie dadzą rady u nich tego zbadać.

Może to dlatego, że mają własne laboratorium?
A to dlatego :-) U nas wszystko pojechało do Bydgoszczy, chyba nawet morfa nie będzie robiona na miejscu.
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Fusiu »

ozon pisze:
Fusiu pisze:Morfologia będzie szybciej.. Pani od razu wstawiła krew do maszyny (czy gdzie to się tam robi?).
A całość ma być po 14, tylko bez OB, bo nie dadzą rady u nich tego zbadać.

Może to dlatego, że mają własne laboratorium?
A to dlatego :-) U nas wszystko pojechało do Bydgoszczy, chyba nawet morfa nie będzie robiona na miejscu.
Och, rozumiem, bo już się zdążyłam zdenerwować.
Asiu :kiss: :kiss:
Awatar użytkownika
Kamila
Agilisowy Rezydent
Posty: 3773
Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Magnus i Madox

Post autor: Kamila »

Biedny Magnuś :kotek: :kotek: :kotek: , ważne, ze już po wszystkim, teraz to tylko jeszcze chorobę przegnać precz :bicz: Ja bym też nie zdecydowała się na narkozę do pobrania krwi, za duże ryzyko.
Trzymam <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> za wyniki.
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Magnus i Madox

Post autor: Luinloth »

U nas szczerze mówiąc gorsze było mierzenie temperatury niż kłucie, sądząc po miauku...
Awatar użytkownika
joakar
Posty: 1097
Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
Płeć: kobieta
Skąd: Kwidzyn

Re: Magnus i Madox

Post autor: joakar »

U nas też przy ostatnim pobieraniu krwi było jak w rzeźni. Lekarka próbowała pobrać z przedniej łapy, krew leciała wszędzie tylko nie do strzykawki, kot się wyrywał i miauczał, wszyscy go trzymali. Masakra. <zły> A za chwilę przyszedł główny wet, wkuł się w tylną łapkę i w sekundę było po sprawie.
Zablokowany