Gutek & Jędrek

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Dracanka
Posty: 2057
Rejestracja: 26 kwie 2010, 00:20

Post autor: Dracanka »

Śliczny,witajcie :kotek:
Awatar użytkownika
MischaPL
Posty: 92
Rejestracja: 14 wrz 2010, 15:32

Post autor: MischaPL »

Witamy brata :D
Awatar użytkownika
jasminka
Agilisowy Rezydent
Posty: 3011
Rejestracja: 28 sty 2010, 10:00
Płeć: kobieta
Skąd: Śląsk

Post autor: jasminka »

Witam :kotek:
Awatar użytkownika
demian
Posty: 146
Rejestracja: 10 sty 2011, 16:03

Post autor: demian »

Bardzo dziękuję za powitajki, ohy i ahy 8-) Miałem właśnie dziś w wolnej chwili zapodać kilka świeżych fotek, ale Gutek (który po dzisiejszym swoim wybryku ma przerąbane jak stąd do Palestyny ;-)) ) już zadbał o mój wolny czas.. gdyż iż czeka mnie "małe" sprzątanie. Tymczasem jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam ze szczególnym uwzględnieniem Dorszki za jedno z najklimatyczniejszych forów w necie :ok:
Awatar użytkownika
Anulka
Posty: 73
Rejestracja: 24 lis 2010, 11:05

Post autor: Anulka »

Ale śliczny <klaszcze> , wszędzie biega z tą firanką? <lol>
Niezłe to ujęcie <mrgreen>
A co to biedaczek.. nabroił?
*Aragona*
Posty: 57
Rejestracja: 03 lis 2010, 22:21

Post autor: *Aragona* »

jaki słodziak!!!! :-) witamy serdecznie
Awatar użytkownika
demian
Posty: 146
Rejestracja: 10 sty 2011, 16:03

Post autor: demian »

to może od początku...
po pierwsze - zakładam, że jak kiedyś, jakimś cudem uda mu się wymknąć z chaty (a cuda ostatnio bardzo mu wychodzą) to na pewno znajdę go na śmietniku... w poszukiwaniu "dobrego" jedzenia. Co tam Animondy, RC, jajeczko, jogurcik naturalny... - najlepsza jest zawartość resztek w zlewie czy nawet paproszki z podłogi czyli to wszystko czego nie ma w pełnej misce, która opróżniana jest na koniec dnia, który dla niego kończy się bardzo późno (a nawet następnego dnia bo północ to przecież godzina dla dziadków). Poza informatyką sprzątanie to jego ulubione zajęcie.. szkoda tylko że odkurzacza sie tak boi <mrgreen>
po drugie - jak już nawieje z domu to wcale się nie zdzwię, że otrzymam telefon z policji, że został zatrzymany na 48 godzin bo każda chwila nieuwagi przy przyrządzaniu obiadu kończy się małym kradziejstwem. Ostatnio kątem oka udało się wychwycić jak obserwując co się dzieje (a szczególnie, że nikt ostentacyjnie tudzież jawnie nie patrzy) podprowadził ze stołu przygotowywane do smażenia, niewiele mniejsze od niego udko kurczaka
po trzecie - kradziejstwo idzie w parze z jego zdolnościami kulinarnymi i obsługą płyty indukcyjno/ceramicznej. Włączenie ceramicznej części na maksymalne grzanie to dla niego pikuś
po czwarte - Gutek to też ogrodnik... Bardzo upodobał sobie rośliny, a szczególnie moje kaktusy. Kilku z nim odpuścił jak np Echinocactusowi Grusonii zwanemu Fotelem Teściowej (nazwa mówi sama za siebie <lol> ) bo szans z nim nie ma. Dorwał jednak (ze swoimi złodziejskimi zdolnościami) sukulenta - Haworthię, którą ile razy zbieram z podłogi lub wyciągam spod szafki i wsadzam z powrotem do doniczki, on tyle razy na powrót wyciąga z niej i furkocząc z napuszonym ogonem ucieka z nią w zębach przed mną
po piąte - czy to nie złośliwość??? Szanujemy z żonką jego niechęć do miętoszenia na rękach i przytrzymywania na kolankach, dogadzamy żarełkiem, głaskaniem, gadaniem do niego aby gadać a ten łotr jeden dalej swoje. Nawet odstraszacz w postaci psikaczki nie daje mu do zrozumienia, że coś jest nie teges... A myślałem, że nie ma nic bardziej topornego jak uparty Dobermann... <gwiżdże>
po szóste - dziś jakimś "cudem" rozpartolił zamknięty pojemnik z dwoma zubelkami wczorajszej pizzy z tuńczykiem , zrzucił je na podłogę i poprzedziągał bez wyżerania tegoż tuńczyka (braków tejże rybki na pizzy brak) po możliwych kątach (tak że mamy dziś śródziemnomorski wieczorny klimat)... i stąd ta "Palestyna" :axe:
Ale i tak go kochamy... choć przez dzisiejszy wieczór i jutrzejszy poranek zamierzamy zastosować totalny ostracyzm - wszelkie piski, przymiluśki na ten czas nie istnieją (choć bardzo cierpimy) ;-(

ps. a firanka została wyrzucona... gdyż iż początkowo wykorzystywał ją do zabawy i zasypywanie misek (co jeszcze znieść można) lecz później do zawijania tego wszyskiego co na stole stoi lub znaleźć na nim się może
Awatar użytkownika
manita
Agilisowy Rezydent
Posty: 3446
Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
Kontakt:

Post autor: manita »

nie ma co, macie pomocnika w domu- kucharz, sprzątacz, ogrodnik <rotfl>
Awatar użytkownika
demian
Posty: 146
Rejestracja: 10 sty 2011, 16:03

Post autor: demian »

aż się boimy - oby nie pirotechnik <strach>
ps. zapomniałem dodać..., że obserwowanie codziennego malowania się przez moją połówkę to jego ulubione poranne zajęcie 8-)
Pola
Hodowca
Posty: 866
Rejestracja: 24 lis 2008, 09:51
Kontakt:

Post autor: Pola »

Witam i ja Tymkowego potomka :)
Zablokowany