Stasiu zawodowy kociarz, wie jak zabawiać czterołapy od maleńkości, z mlekiem matki ma to wyssane <rotfl>
O tak, potwierdzam, że ten wątek to solidna dawka humoru i wzdychania pt.: "ooo... ojojj...woooowww... ooochhh...". Nie tylko z rana ;)
p.s. a swoją drogą - tak sobie zerkam w ten wątek co i rusz i nachodzi mnie refleksja, że mądrzy rodzice - to cudowni rodzice.

Sterylne wychowywanie dzieciaków współcześnie - z zamkniętymi oknami, bez dostępu do kurzu, roślin, zwierząt itd. generuje później alergie i mniejszą odporność. A taki Staś od małego hasa sobie z Elmosiem i Pyzą i w nosie ma uczulenia

Widzę zresztą sama po "swoich" dzieciakach (bratankach w sensie ;)) - że te chowane sterylnie teraz częściej się przeziębiają, mają uczulenie na psy, koty, czekoladę, drzewa i milion innych paskudztw, a z kolei te, które i ze zwierzakiem od małego i na podwórku ręce sobie ziemią upaćkały nie raz- teraz mają większą odporność, a i uczulone nie są
