Ale fajną chatę ma Gilbercik
U mnie to, jak bym po jednym dniu wróciła z pracy, to miałabym całą podłogę w papierowych trocinach, a domku by już nie było <lol>
Sonia pisze:Ale fajną chatę ma Gilbercik
U mnie to, jak bym po jednym dniu wróciła z pracy, to miałabym całą podłogę w papierowych trocinach, a domku by już nie było <lol>
Soniu, rozumiem ze byłaby to sprawka Twoich zajączków? Bo chyba nie tych dwóch słodkich kotków... <serce> <święty>
Gilberciku, relaksuj sie w domku póki możesz, bo cos czuje ze za jakis czas możesz miec coraz większe problemy w poruszaniu sie w nim <lol> Bo wiesz, te tekturowe domki to sie szybko kurczą :->