Liluszka
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Liluszka
Oj, bidulka kochana
Bunio jak został sam i do niego siostra mojego męża przychodziła to napastował ją okrutnie żeby go miziała...latał za nią z krzykiem przyklejając się do nóg, co groziło rozdeptaniem szkodnika. Słodka Liluszka ma już swoją Panią i na pewno teraz spokojnie może pędzać czas... na balkonie :-)
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Liluszka
Dobrze, że jesteście już razem 
- sandra
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1535
- Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
- Płeć: K
- Skąd: Krakow
Re: Liluszka
Oj biedna Liluszka, jak tu odpoczywać ze świadomością, że biedna kicia chowa się przerażona za kanapę?
dobrze, że już jesteście razem
Może Liluszka z czasem polubi teściowa i przestanie tak uciekać na jej widok?
Może Liluszka z czasem polubi teściowa i przestanie tak uciekać na jej widok?
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Liluszka
Biedna Liluszka, ale dobrze, ze teraz już jesteście razem

- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Liluszka
Biedactwo, szkoda, że się tak boi obcych
Może inną osobę by inaczej odbierała i się tak nie bała.
Ja byłam w szoku zachowaniem Tamisia kiedyś. On generalnie, jak ktoś obcy przychodzi to ucieka od razu do sypialni na szafę i tam leży cały czas, aż obcy sobie pójdzie. Jak przyjedzie szwagier, którego zna (co się teraz zdarza raz na rok, bo dla niego do nas to teraz straszna wyprawa), albo rodzice to schodzi z szafy i przychodzi do salonu popatrzeć, więc nie ma już jakiegoś wielkiego stresa.
Ale raz przyjechał do nas kierownik budowy, który pierwszy raz do nas wpadł, jak już mieszkaliśmy i normalnie zachowanie Tamisia mnie tak zdziwiło, że nie spodziewałabym się tego po nim.
Jak on zobaczył Tamisia to zaraz chciał go z bliska zobaczyć, bo takiego wielkokota nie widział. Tami oczywiście był na szafie. Facet był wysoki więc Tamiś na szafie był na poziomie jego głowy. On go sobie pogłaskał. Tami nie uciekał. Potem siedzieliśmy w salonie, a Tami przyszedł do nas choćby ten Pan był u nas stałym bywalcem. A pierwszy raz go na oczy przecież widział. Wywalił się na podłodze i sobie leżał. Gość go nie raz pogłaskał. Było to dla mnie takie zadziwiające, bo to pierwsza osoba, którą Tami tak potraktował.
Może wyczuł, że gościu też jest zwierzolubnym stworem i nic mu nie grozi. Jak gadaliśmy to się okazało, że on też ma 3 koty i uwielbia też konie, na które często jeździ.
Tak, że po tym moim doświadczeniu jestem przekonana, że wszystko zależy od konkretnej osoby. Może gdyby do Liluszki przychodził ktoś inny, to nie reagowałaby aż takim strachem. Teściowa na pewno nie zasłużyła sobie na takie traktowanie, bo przecież nie zrobiła jej żadnej krzywdy, ale widocznie Liluszka sobie ubzdurała, że jej akurat nie lubi i dlatego się przed nią chowa. Musiałabym spróbować kiedyś, jak będziesz wyjeżdżała z inną osobą.
Może inną osobę by inaczej odbierała i się tak nie bała.
Ja byłam w szoku zachowaniem Tamisia kiedyś. On generalnie, jak ktoś obcy przychodzi to ucieka od razu do sypialni na szafę i tam leży cały czas, aż obcy sobie pójdzie. Jak przyjedzie szwagier, którego zna (co się teraz zdarza raz na rok, bo dla niego do nas to teraz straszna wyprawa), albo rodzice to schodzi z szafy i przychodzi do salonu popatrzeć, więc nie ma już jakiegoś wielkiego stresa.
Ale raz przyjechał do nas kierownik budowy, który pierwszy raz do nas wpadł, jak już mieszkaliśmy i normalnie zachowanie Tamisia mnie tak zdziwiło, że nie spodziewałabym się tego po nim.
Jak on zobaczył Tamisia to zaraz chciał go z bliska zobaczyć, bo takiego wielkokota nie widział. Tami oczywiście był na szafie. Facet był wysoki więc Tamiś na szafie był na poziomie jego głowy. On go sobie pogłaskał. Tami nie uciekał. Potem siedzieliśmy w salonie, a Tami przyszedł do nas choćby ten Pan był u nas stałym bywalcem. A pierwszy raz go na oczy przecież widział. Wywalił się na podłodze i sobie leżał. Gość go nie raz pogłaskał. Było to dla mnie takie zadziwiające, bo to pierwsza osoba, którą Tami tak potraktował.
Może wyczuł, że gościu też jest zwierzolubnym stworem i nic mu nie grozi. Jak gadaliśmy to się okazało, że on też ma 3 koty i uwielbia też konie, na które często jeździ.
Tak, że po tym moim doświadczeniu jestem przekonana, że wszystko zależy od konkretnej osoby. Może gdyby do Liluszki przychodził ktoś inny, to nie reagowałaby aż takim strachem. Teściowa na pewno nie zasłużyła sobie na takie traktowanie, bo przecież nie zrobiła jej żadnej krzywdy, ale widocznie Liluszka sobie ubzdurała, że jej akurat nie lubi i dlatego się przed nią chowa. Musiałabym spróbować kiedyś, jak będziesz wyjeżdżała z inną osobą.
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Liluszka
Biedny Liluszek, ale już jest wszystko tak jak ma być, Liluszka i jej Pańcia razem <serce>
Może z czasem się oswoi z Teściową, u nas było podobnie, Mordimuś uciekał tak, że prawie panele się za nim zwijały, teściowa tylko na zdjęciach go widziała...A potem spędzili kilka dni pod rząd razem i już są kumple
Trzymam kciuki! <ok>
Może z czasem się oswoi z Teściową, u nas było podobnie, Mordimuś uciekał tak, że prawie panele się za nim zwijały, teściowa tylko na zdjęciach go widziała...A potem spędzili kilka dni pod rząd razem i już są kumple
Trzymam kciuki! <ok>
- elsa
- Posty: 1811
- Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Gdańsk
Re: Liluszka
Kamila, musisz zapraszać teściową częściej na kawkę <mrgreen> <gwiżdże>
Dobrze, że jesteście już razem i wszystko wróciło do normy! Głaski dla Liluszki, takie wirtualne od nieznanej ciotki chyba przyjmie, co? <serce>
<serce>
Dobrze, że jesteście już razem i wszystko wróciło do normy! Głaski dla Liluszki, takie wirtualne od nieznanej ciotki chyba przyjmie, co? <serce>
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
oj tak , Dziewczyny, Teściowa musi zaglądać zdecydowanie częściej, tylko czy Liluszek to przetrwa <lol> Ja myślę, że swoje zrobił też rower, który Teściowa targała biedna do domu (bo przy klatce nie ma gdzie przyczepić) i te halasy tak ogonka mojego wystarszyły.
Soniu, ja jeszcze kuzynkę zaangażowałam do odwiedzin, bo kiedyś jak u nas byłą to Liluszka do niej wyszła i wcale się jej nie bała, no ale widocznie teraz coś jej nie podpasowało
.
Wgrywam właśnie kolejny filmik z odkurzania mojego sierściuszka, zaraz wrzucę :->
Soniu, ja jeszcze kuzynkę zaangażowałam do odwiedzin, bo kiedyś jak u nas byłą to Liluszka do niej wyszła i wcale się jej nie bała, no ale widocznie teraz coś jej nie podpasowało
Wgrywam właśnie kolejny filmik z odkurzania mojego sierściuszka, zaraz wrzucę :->
- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Liluszka
wchodzimy na wyższy poziom odkurzingu <mrgreen> móje komentarze możecie wyłączyc <mrgreen>