Witajcie
Prawdziwie egzotyczne te Twoje kiciulki, są tygryski, jest zeberka i nawet czarna puma była.
Śliczne wszystkie i współczuję z powodu straty Świrka
Witam Cię bardzo serdecznie. W dzieciństwie miałam bardzo podobne pręguski, stąd mój sentyment do takich futerek. Są śliczne. <zakochana> <zakochana> Szkoda tylko, ze czarnulek odszedł. Niech biega szczęśliwie za TM.
Dziękuję za mile powitanie
Maluchy rosną jak na drożdżach jesteśmy po 2 odrobaczeniu a po weekendzie czeka nas pierwsze szczepienie. Mija drugi tydzień i niestety integracja maluchów z Wandzią przebiega bardzo opornie. Nadal na nie syczy i warczy. Czasem potrafi je pacnąć jak za blisko podejdą. Powoli, powoli ale idzie ku lepszemu. Czekam jeszcze tylko aby maluchy przestały sikać gdzie popadnie bo na 10 sików tylko 7 trafia do kuwety. Maluchy mają 2 miesiące więc mam nadzieję, że szybko się nauczą i przestaną obsikiwać łóżko, które stoi w "ich pokoju" i będę mogla wezwać kogoś do prania materaca...
Pierwszy raz mam kłopot z sikaniem malucha, wychowałam już kilka kotów od małego ale to pierwszy przypadek, że jest problem z kuwetką. Już 3 żwirek testujemy. W fundacji miały GreenCat i od niego zaczęłam ale 9 na 10 sików trafiało po za kuwetę. Dodam iż maluszki w pierwszych dniach miały biegunkę i chyba to je zraziło do kuwety. Teraz kupki są już unormowane i z utęsknieniem wyczekuję końca etapu zasikanego mieszkania.