Amisia też nie lubi na rękach jeśli Cię to pocieszy
Ale buziaki zazwyczaj przyjmuje... tylko czasem z tą swoją miną "no daj już spokój kobieto... znów będę się musiała myć <hm> "
Dieguś to na islam przeszedl, czy jak? To zdjęcie w dziwnej pozie genialne <lol> <lol> <lol> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
No i dobrze, nie musi lubiec się całować, calowanie jest dla mnienczaków, weź sie Pancia nie wygłupiaj <lol> <serce>
Kasik pisze:Dieguś to na islam przeszedl, czy jak? To zdjęcie w dziwnej pozie genialne <lol> <lol> <lol> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
No i dobrze, nie musi lubiec się całować, calowanie jest dla mnienczaków, weź sie Pancia nie wygłupiaj <lol> <serce>
chyba w tv coś zobaczył i teraz ćwiczy , no talk masz rację przecież to duży chłopak nie będzie się dawał całować bo to siara ;)
elsa pisze:Diegusiu, pozwól Pańci obsypywać się całuskami, to takie przyjemne! <serce> Jak się ma takie słodkie, cudowne pysio, to jakżeby inaczej było? <serce>
A na rączkach lubi, czy nie? Bo ja właśnie wtedy całuję moje pysiaki, a czasami w nagrodę za swoją cierpliwość dostają przysmaczka <mrgreen>
na rękach też nie lubi być , zawsze jest blisko mnie ale wchodzi na mnie tylko w nocy i to kilka razy zaczyna o 3 no i tak do 7 he he he
Moje też nie wykazują jakiegoś szczególnego entuzjazmu Ale też nie wyrywają się, a pozwalają pańci na chwilę pieszczot i całusków. Ja tego nie nadwyrężam, zrobię co do mnie należy i wypuszczam na wolność <mrgreen> Kościu też mi się ładuje do łóżka, zajmuje strategiczne miejsca na klacie, bądź przywłaszcza moją poduszkę <roll> Do tego liże tym swoim szorstkim jęzorem i to po ramieniu, gdzie skóra najbardziej wrażliwa <suchy> <serce>
elsa pisze:Diegusiu, pozwól Pańci obsypywać się całuskami, to takie przyjemne! <serce> Jak się ma takie słodkie, cudowne pysio, to jakżeby inaczej było? <serce>
A na rączkach lubi, czy nie? Bo ja właśnie wtedy całuję moje pysiaki, a czasami w nagrodę za swoją cierpliwość dostają przysmaczka <mrgreen>
na rękach też nie lubi być , zawsze jest blisko mnie ale wchodzi na mnie tylko w nocy i to kilka razy zaczyna o 3 no i tak do 7 he he he
Moje też nie wykazują jakiegoś szczególnego entuzjazmu Ale też nie wyrywają się, a pozwalają pańci na chwilę pieszczot i całusków. Ja tego nie nadwyrężam, zrobię co do mnie należy i wypuszczam na wolność <mrgreen> Kościu też mi się ładuje do łóżka, zajmuje strategiczne miejsca na klacie, bądź przywłaszcza moją poduszkę <roll> Do tego liże tym swoim szorstkim jęzorem i to po ramieniu, gdzie skóra najbardziej wrażliwa <suchy> <serce>
ha ha ha trochę zazdroszczę tego szorstkiego jęzora <zakochana>
zobaczcie jaki on jest wielki he he nie wiem ile już waży bo nie dorobiłam się jeszcze wagi he he, wybieram się do wet żeby go odrobaczyć ,czy powinnam zrobić jeszcze jakieś badania przy okazji ??
aaaa i jeszcze mam pytanie , czy Wasze koty często miauczą ? bo mój ostatnimi czasy bardzo często , przychodzę z pracy wita mnie miauczeniem , jestem w łazience on miauczy , dd idzie spać wstaje i idzie do mnie miaucząc ,czy to normalne ??
Jakie już ma pucule piękne i te krótkie futerko <serce> Miauczeniem nic się nie martw, u nas Pajton też jest taką gadułą, pozostaje tylko zagadywać i cieszyć się z rozmowy <mrgreen>
Wielki jest faktycznie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
To nie możesz kupić tabletki i dać DD w domu? Po co go wlec do weta ? Chyba, że na te badania... TUTAJ
Co do miałkolenia, to mój Ivesek też ciągle mnie strofuje ...
Beate pisze:Wielki jest faktycznie <zakochana> <zakochana> <zakochana>
To nie możesz kupić tabletki i dać DD w domu? Po co go wlec do weta ? Chyba, że na te badania... [url=http://forum.agiliscattus.pl/viewtopic. ... y&start=30]TUTAJ[/url
Co do miałkolenia, to mój Ivesek też ciągle mnie strofuje ...
też wolałabym mu dać w domu ,ale nie wiem ile waży hmm rzeczywiście nie będę go nigdzie ciągnąć ,pożyczę wagę i tylko kupie tabletki , po ostatnim boję się wet ,a on wygląda i zachowuje się jak super zdrowe zwierzę więc nie będę go narażać