Już są piękne postępy, a będzie tylko lepiej <ok>
Nie poddawaj się złym nastrojom tylko poświęcaj swoim chłopakom jak najwięcej czasu i uwagi, szczególnie Bulisiowi
Ściskamy
Wiem Jasminko, nie mam prawa marudzić ale choć Marcelek jest cudowny i kochany to wszystko tak naprawdę zaczyna się od Bunia i gdyby nie to, że on okazał się takim najcudowniejszym przyjacielem i kotkiem o wspaniałym charakterze to zapewne nie byłoby w moim domu Marcelka. A teraz jest właśnie trochę tak jakby mój skarbek gdzieś sobie poszedł...jasminka pisze:aurora80 pisze:Dzięki dziewczyny, jesteście fantastyczne :-) Ja jednak wciąż będę marudzićChłopaki niby już na siebie nie syczą etc. ale jeszcze dużo czasu upłynie zanim mój wrażliwy, kochany i najcudowniejszy Bunio choćby zbliży się do tego jaki był zanim przywiozłam Marcysia. Czuję się jakby go wcale w domku nie było ...
Powiem tylko że ;płaczemy wtedy gdy nas ubywa a nie wtedy gdy jest nas więcej :-)
trzymaj się dzielnie za jakiś czas będziesz się śmiała ze swoich obaw, dokocenie nie zawsze jest szybkie i proste a u Ciebie nie jest źle
Tak nie do końca. Teraz biją się o ogon Bunia. Jak tylko gdzieś zwisa to mały podchodzi i trąca go łapą a Bulikowi się to nie podoba, oj nieLuinloth pisze:Skoro się nie biją o jedzenie, to chyba już mamy jakieś zawieszenie broni![]()