Przekochany!!
Ciociu, dawaj go na przechowanie do mnie! Ja mam doświadczenie w odchowywaniu kotów do momentu spoważnienia, Sonia po roku czasu już tylko od czasu do czasu ściąga pranie z suszarki, podgryzie rączkę od czajnika ( <diabeł> ), czy wlizie tam, gdzie reszta nawet nie pomyśli <gwiżdże> No biega jakby ją z procy wystrzelili, ustawiając się bokiem, wpada z impetem na drapak, a za sekundę jest już na drugim końcu mieszkania, ale statecznieje mi dziewczyna (chyba
Cudo, kocham go! <zakochana> <serce> <zakochana>
I będzie dobrze, daj sobie i kotkom troszkę więcej czasu, a wszystko się ułoży i wróci do normy!