Koko i Niunia
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Koko i Niunia
Kolejna fantastyczna historia
Cały Wasz wątek jest fantastyczny, bohaterowie cudni <serce> <serce> Jak wróci Kumata to koniecznie pozdrowcie pryszczata sąsiadke <lol> Właśnie, moze ona pojechała te pryszcze leczyć, no problemy z cerą to Kumata ma spore <rotfl>
- Neta
- Posty: 1000
- Rejestracja: 12 mar 2015, 18:40
- Płeć: kobieta
- Skąd: Rabka Zdrój
Re: Koko i Niunia
Genialne teksty <rotfl> Super zdjęcia
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Koko i Niunia
KasiuKasik pisze:(...) Jak wróci Kumata to koniecznie pozdrowcie pryszczata sąsiadke <lol> Właśnie, moze ona pojechała te pryszcze leczyć, no problemy z cerą to Kumata ma spore <rotfl>
Ona pewnie przez te pryszcze dostała depresji i u Baby Jagi jest na felinoterapii <lol>
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Koko i Niunia
Świetna historia. Czyta się lepiej niż niejedną książkę. Wartka akcja, zwroty akcji i niespodziewanie zakończenie <lol>
Piękne są te Twoje koty bardzo. A Pani Radkowa jest wyjątkowa <zakochana> <zakochana>
Piękne są te Twoje koty bardzo. A Pani Radkowa jest wyjątkowa <zakochana> <zakochana>
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
Dziękuję, dziewczynki, za tyle miłych słów.
Atrakcje z Kumatą i jej rodziną (bardzo liczną rodziną!!!) mamy w naszym ogrodzie na porządku dziennym. Sama osobiście po kilka razy dziennie wyciągam taką delikwentkę z paszczęki Koko, czy pazurów Niuni. Wypłaszanie jej z gąszczu jest dla kotów wyjątkowo ekscytujące. Koko, gdy już taką namierzy, ma zwyczaj wynosić ją (trzymając ją zębami za tylną nogę) na środek trawnika, po czym puszcza. Żaba wtedy daje susa, a Koko za nią. I na tym polega ta zabawa. Zastanawiam się czasami, kiedy nastąpi skok do wody w stawie. <lol> Niunia natomiast, to specjalistka od pacania Kumatej. Tak jakby chciała ją zmobilizować do szybszego "biegu" <lol> Także, u nas Kumata nie ma łatwo. No chyba, że siedzi nieruchomo, to i koty też siedzą przy niej, jak te pomniki. <lol>
Danusiu, czytałam gdzieś, że ropuchy niekiedy potrafią hmm..."opluwać" swoich napastników. Na szczęście u nas jeszcze tego nie zauważyłam, ale kto wie, kto wie... Staram się pilnować, aby te dziwne podchody ograniczyć, ale zwykle koty są szybsze. <mrgreen>
Kasik, problemy z cerą u Kumatej , powiadasz? <rotfl> <rotfl> <rotfl> Fakt, może wyjechała do SPA na zabiegi. A wróci pewnie dopiero, jak wkurzy tamtejszych rezydentów. No, bo kapryśna z niej baba jest, to my tutaj wszyscy wiemy. Ale felinoterapii, jak to zasugerowała Beate, u nas to ona raczej nie ma szans zaznać. Chyba, że to będzie terapia typu wstrząsowego. <rotfl>
Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że za tyle dobrych uczynków, jakie Kumata dozna ode mnie (wieczne ratowanie jej życia) będzie mi w niebie policzone <mrgreen> <święty>
Atrakcje z Kumatą i jej rodziną (bardzo liczną rodziną!!!) mamy w naszym ogrodzie na porządku dziennym. Sama osobiście po kilka razy dziennie wyciągam taką delikwentkę z paszczęki Koko, czy pazurów Niuni. Wypłaszanie jej z gąszczu jest dla kotów wyjątkowo ekscytujące. Koko, gdy już taką namierzy, ma zwyczaj wynosić ją (trzymając ją zębami za tylną nogę) na środek trawnika, po czym puszcza. Żaba wtedy daje susa, a Koko za nią. I na tym polega ta zabawa. Zastanawiam się czasami, kiedy nastąpi skok do wody w stawie. <lol> Niunia natomiast, to specjalistka od pacania Kumatej. Tak jakby chciała ją zmobilizować do szybszego "biegu" <lol> Także, u nas Kumata nie ma łatwo. No chyba, że siedzi nieruchomo, to i koty też siedzą przy niej, jak te pomniki. <lol>
Danusiu, czytałam gdzieś, że ropuchy niekiedy potrafią hmm..."opluwać" swoich napastników. Na szczęście u nas jeszcze tego nie zauważyłam, ale kto wie, kto wie... Staram się pilnować, aby te dziwne podchody ograniczyć, ale zwykle koty są szybsze. <mrgreen>
Kasik, problemy z cerą u Kumatej , powiadasz? <rotfl> <rotfl> <rotfl> Fakt, może wyjechała do SPA na zabiegi. A wróci pewnie dopiero, jak wkurzy tamtejszych rezydentów. No, bo kapryśna z niej baba jest, to my tutaj wszyscy wiemy. Ale felinoterapii, jak to zasugerowała Beate, u nas to ona raczej nie ma szans zaznać. Chyba, że to będzie terapia typu wstrząsowego. <rotfl>
Pozostaje mi tylko żywić nadzieję, że za tyle dobrych uczynków, jakie Kumata dozna ode mnie (wieczne ratowanie jej życia) będzie mi w niebie policzone <mrgreen> <święty>
- Beate
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6863
- Rejestracja: 18 kwie 2013, 07:36
- Płeć: kobieta
- Skąd: Łódzkie
Re: Koko i Niunia
Na bank <święty> <lol>
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
Kochane e-Ciocie.
Z ogromną przyjemnością pragnę donieść, że w tym tygodniu moje najcenniejsze futerka, niebieski niedźwiadek Koko oraz delikatna Niunieczka, kończą pięć latek.
Wszystkiego najlepszego, moje kochane skarbuszki! <serce> <serce>


Z ogromną przyjemnością pragnę donieść, że w tym tygodniu moje najcenniejsze futerka, niebieski niedźwiadek Koko oraz delikatna Niunieczka, kończą pięć latek.
Wszystkiego najlepszego, moje kochane skarbuszki! <serce> <serce>


- Lelka
- Posty: 309
- Rejestracja: 04 kwie 2016, 18:22
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Katowice
Re: Koko i Niunia
Wszystkiego najlepszego koteczki. Zdrówka

- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Koko i Niunia
Sto lat dla ślicznych misiów, zdrówka i moc wspaniałych przygód ogródkowych

- sandra
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1535
- Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
- Płeć: K
- Skąd: Krakow
Re: Koko i Niunia
Sto lat, koteczki
zdrówka przede wszystkim
i wielu wspaniałych zabaw w ogrodzie <mrgreen>
