W ostateczności behawiorysta, albo rozmowa z nasza forumowa Dorszką
Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń
- maga
- Hodowca
- Posty: 3486
- Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
- Hodowla: KRABRIKA*Pl
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kraków
- Kontakt:
Re: Mój liliowy skarb
Może wrócić do zwyczajnego spania w jednym miejscu?
W ostateczności behawiorysta, albo rozmowa z nasza forumowa Dorszką
.
W ostateczności behawiorysta, albo rozmowa z nasza forumowa Dorszką
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Mój liliowy skarb
Jeśli Cię to pocieszy, to już całkiem sporo osób - w tym raz wetka, u której byliśmy na manicure - spytało nas, czy Eris gryzie. Jedna znajoma po spojrzeniu na pierwsze fotki powiedziała, że "wygląda groźnie". Przyjaciele, którzy ją całkiem znają i lubią, opiekując się nią pod naszą nieobecność miziają ją z pełną gotowością do wycofania ręki, gdyby nagle zaatakowała <shock> Nie wiem, czy to przez jej gotycki makeup, czy gabaryty. Może ludzie boją się dużych kotów. <roll>aurora80 pisze: Ostatnio jak wracaliśmy od weta i spotkała nas sąsiadka to patrząc na Bunia w transporterze spytała czy taki wielki kot to nie zrobi krzywdy. Nie wiedziałam o co jej chodzi. W pierwszym momencie byłam tak zaskoczona, że wydusiłam z siebie jedynie " komu?" a ona na to, że psu, człowiekowi.
Nadal trzymam kciuki za poprawę stosunków <ok> <ok> <ok>
- agniecha
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1066
- Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój liliowy skarb
Trzymam za Was kciuki <ok> <ok> mądrej rady nie dam , bo dzięki mądrości Dorszki mam od razu dwupak <oops> Ostatnio teść mojej siostry opowiadał mi jak to koty mogą udusić dziecko <strach>
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Fusiu, Kamilko u nas z reguły są etapy na których coś działa jako zabawka. Bunio na pewno lubi zwinięte w kulkę paragony - te z Auchan to jego ulubione - kulki z folii, kółeczka od zakrętek w butelkach, były też słomki <mrgreen>, pasek od szlafroka, sznurowadła i jedna całkowicie popsuta wędka składająca się ze sznurka i plastikowej części do której było przymocowane pióro dopóki Buś go nie wyrwał. Generalnie jednak zabawy takie są na chwilę - przynajmniej z nami - przebiegnie się 2-3 razy (4 razy jak jest mocniej ożywiony) a potem leży na środku mieszkania i tylko zaszczyca spojrzeniem to co miało służyć do zabawy. Stąd słowo wybawienie i kolega Bulik nie idą w parze. Częściej w nocy sam się tłucze, latając za kulkami z papieru albo tłukąc niemiłosiernie piszczącą myszę (potem ją z rana z reguły znajdujemy w czyimś bucie).
- Fusiu
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 6671
- Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Nowy Sacz
Re: Mój liliowy skarb
Niech się hodowca wypowie, czy u kociaka to znaczy postawę obronną? U mnie tak chłopaki się czasem bawią <hm> . Magnus się kładzie i macha łapkami, więc podchodzi Madox też macha łapkami.. innym razem na odwrót. Tak się zaczepiają. Choć najczęściej żaden z nich nie reaguje, i idzie sobie dalej, ale czasem tak sobie machają w powietrzu. Wiem, że u mnie to inna sprawa, bo chłopaki się nie biją nigdy, ale może i u małego to oznacza chęć do zabawy?aurora80 pisze: Generalnie jak Bulik podchodzi do małego to on zaczyna machać łapką, najgorzej jest kiedy się położy na bok i macha łapkami ( tak wiem to postawa obronna) bo wtedy Bunio wąchając go dostaje po nosie i dodatkowo widzi, że ten mały się go boi.
Tak sobie gdybam, bo sama nie wiem
Oby nadal wszystko szło w dobrym kierunku. Uszka do góry kochana <ok> <ok> <ok>
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój liliowy skarb
Tak, to jest pozycja obronna. Takie "trzymanie dystansu", sygnał "jestem przygotowany".Fusiu pisze:Niech się hodowca wypowie, czy u kociaka to znaczy postawę obronną? U mnie tak chłopaki się czasem bawią <hm> . Magnus się kładzie i macha łapkami, więc podchodzi Madox też macha łapkami.. innym razem na odwrót.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój liliowy skarb
<ok> <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> zeby sie chlopaki dogadali jak najszybciej

- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Mój liliowy skarb
Dajcie znać jak sytuacja, mam nadzieję, że są już duuuze postępy i idzie ku dobremu

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Mój liliowy skarb
Przybiegłam poczytać co u Was, a tutaj cisza <hm> Jak sytuacja?
-
aurora80
- Posty: 648
- Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
- Płeć: kobieta
- Skąd: Warszawa/Marki
Re: Mój liliowy skarb
Kochane dziewczyny jesteście, że o nas jeszcze pamiętacie <serce> U nas chyba nieco lepiej ale nadal trudno...Wciąż zdarzają się incydenty ale generalnie jest jakoś spokojniej. Niestety noce muszą być nadal spędzane oddzielnie - ciągłe wstawanie i hamowanie Bunia, łagodzenie awantur, spowodowało, że miałam ochotę ze zmęczenia udusić połowę napotkanych ludzi i chodziłam wręcz po ścianach....mojemu szefostwu, by to chyba się nie spodobało gdyby klienci zaczęli padać moją ofiarą <mrgreen> ... o, właśnie zaczęły się wieczorne ganianki ( a raczej polowanie na Marcelka) <cenzura>
Czasem bywają jednak grzeczni <serce>





Pozdrawiamy!
Czasem bywają jednak grzeczni <serce>





Pozdrawiamy!
