nie, nie mówią <lol> mam nadzieję, że to jego rodowodowe imię nie będzie jakieś prorocze i kotek nie będzie nam wiecznie kichał.
a co do przebiegu wprowadzenia nowego to jest jak na dzień drugi bardzo dobrze. moje bryśki są przekochane i bardzo mądre, pięknie się zachowują przy młodym, nie ma agresji, czasami jeszcze Simon syknie ale już coraz mniej. Bawią się razem, jedzą razem- oczywiście jeszcze trwają obserwacje i śledzenie chudego ale jest super- samą mnie pozytywnie zaskoczyli. A na dowód dobrego wieczorne podjadanie chrupek (powoli wprowadzamy Orijena bo młody na rc i w kuwecie zapachy kosmiczne <shock> )- zdjecie niestety zrobione komórką (moją badziewną )
a teraz prosba może <roll> pomożecie nam z pomysłem na imię dla młodego, bo jakoś nie mamy nic do niego pasującego
Tak sądziłam,że Apsik to robocze jest. Wierzę,że na imię przyjdzie czas-samo się wymyśli,albo klony coś wymóżdżą
Zdjęcie bombowe-dwa wielkie brytole i "chudy-wielkouchy" acz perełka w stadzie <serce>
Ale masz fajnie,manito! Świetne są. Ja poproszę dużo zdjęć,nawet i "badziewnych"
mimbla pisze:Tofik mi się bardzo podoba, nawet bardziej, niż Apsik
Miałam kiedyś wielkie rybsko o tym imieniu
mnie się także podoba Tofik
jak słodko razem wyglądają <zakochana> ,
duże takie ogoniska grube, a mały taki chudziutki szczurkowaty ogoneczek słodki ....
Tofik niestety odpada- mówimy tak na kumpla <lol> Dzisiaj rano Simon wylizał małego tym swoim wielkim ozorem. Później nastąpiły wyścigi- dwa monster traki i gokart. Biedni ci moi sąsiedzi, skok z parapetu takiego brysia pewnie daje niezły efekt dźwiękowy. Zauważam, że młody wprowadził dużo życia do stabilnego, lekko ospałego związku S&B.