Ich troje
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Ich troje
<zakochana> <zakochana> <zakochana>

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Ich troje
Po forum już troszkę pobiegałam, to teraz pora we własnym wątku coś skrobnąć. Witam Was zatem po urlopie
Ja powrót z urlopu powinnam rozpocząć w wątku do użalania się nad sobą. Powiem krótko, zakochałam się <serce> Miłość z góry skazana na niepowodzenie z racji odległości oraz wielu innych przeciwności
Pierwszy raz wracając z wakacji pół drogi przepłakałam (naprawdę). Pewnie jak się domyślacie, nie chodzi o mężczyznę, a o kota. I to jakiego kota <serce> Miziak nad miziaki, całymi dniami przesiadywał przed naszym apartamentem, jak wracaliśmy z plaży, czy z wieczornych spacerów zaraz się pojawiał. Wskakiwał mi na kolana, udeptywał mi je, wtulał łepetynkę we mnie. Rano tylko otwieraliśmy drzwi on już był. Kot bardzo biedny, kulejący, zarobaczony. Nie mogłam mu pomóc. Byliśmy w małej bardzo miejscowości i nie znaleźliśmy weterynarza. Dużo nie brakowało, udałoby mi się go odrobaczyć. Miał przyjechać w to samo miejsce nasz znajomy. Zadzwoniłam do siostry, żeby kupiła u naszego weta coś na odrobaczenie i podała temu znajomemu. On miał przyjechać w niedzielę rano, my wyjeżdżaliśmy w poniedziałek rano. Chciałam, naprawdę bardzo chciałam chociaż minimalnie mu pomóc. Niestety, ten znajomy musiał przełożyć wyjazd
Uwierzcie mi, po głowie chodziły mi różne opcje. Chciałam szukać sklepu zoologicznego, żeby kupić transporter i przemycić kotka do Polski. Ale co dalej? Do domu nie mogłabym go wziąć dopóki nie zostałby zbadany, odrobaczony, zaszczepiony. A nie mam nikogo kogo mogłabym poprosić o pomoc w przetrzymaniu kotka. Druga sprawa, co byłoby gdyby jednak na granicy sprawdzili by nam samochód i znaleźli kota bez dokumentów. Mnóstwo kłopotów dla nas i stres dla kota, gdyby go zabrali gdzieś na kwarantannę. I tak z krwawiącym sercem zostawiłam go tam na miejscu łudząc się, że może on ma dom. Że może przychodził do nas bo go karmiliśmy, a gdzieś tam ma swoich ludzi...







Ja powrót z urlopu powinnam rozpocząć w wątku do użalania się nad sobą. Powiem krótko, zakochałam się <serce> Miłość z góry skazana na niepowodzenie z racji odległości oraz wielu innych przeciwności







- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Ich troje
O matko Beatko ,a nie można było jakoś mu załatwić lewe papiery no jeżu kolczasty jaki śliczny ten kotek <zakochana>
Z Kasiulą ostatnio rozmawiałyśmy własnie o tym ,że w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co i takie obie wariatki jesteśmy ,a potem tylko kłopoty człowiek ma bo w domu własne koty chore
,a ludzie skały najczęściej <mrgreen> ale jak się uda jak potem lekko na sercu Zuzi która biegała za mną ,a pojechała dzięki Lence do Łodzi nie zapomnę nigdy <serce> .
I pewnie nikt Wam samochodu nie sprawdzał
o rany szkoda kociny <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce> <serce>
Z Kasiulą ostatnio rozmawiałyśmy własnie o tym ,że w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co i takie obie wariatki jesteśmy ,a potem tylko kłopoty człowiek ma bo w domu własne koty chore
I pewnie nikt Wam samochodu nie sprawdzał
- Miss_Monroe
- Moderator
- Posty: 6546
- Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa/NY
Re: Ich troje
Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Ich troje
<shock> <shock> <strach> <strach>Miss_Monroe pisze:Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Ich troje
Oj, wspolczuje, ale podjelas bardzo dobra decyzje.
Ja tez wierze, ze ma domek i kogos, kto nad nim czuwa

Ja tez wierze, ze ma domek i kogos, kto nad nim czuwa
- fado123
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3093
- Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
- Płeć: kobieta
- Skąd: slask
Re: Ich troje
śliczny jest i wygląda na zadbanego , masz dobre serduszko ,a kotek sobie poradzi jest piękny i znajdzie dom źle mu tam chyba nie jest?
- PyzowePany
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2664
- Rejestracja: 13 sty 2014, 13:36
- Płeć: K+M
- Skąd: Wrocław
Re: Ich troje
Piękny kot, nawet rudy trochę, specjalnie dla ciebie
Na pewno trudno było się z nim rozstać
Ale wierzę, że po was też przyjechały tam jakieś dobre duszyczki, które pomiziają go za uszkiem i spróbują pomóc

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Ich troje
Danusia pisze:I pewnie nikt Wam samochodu nie sprawdzał![]()
Nam nie, ale samochód przed nami na chorwacko-słoweńskiej granicy sprawdzili dokładnie. Kierowca musiał wysiąść z samochodu, pootwierać drzwi, bagażnik. Losowo wybierali samochody. Na granicy słoweńsko-austriackiej, jak nigdy stali celnicy i sprawdzali wyrywkowo dokumenty. Te wzmożone kontrole pewnie mają związek z uchodźcami
Wiem, chociaż okrutnie trudnąyamaha pisze:Oj, wspolczuje, ale podjelas bardzo dobra decyzje.![]()
Miałam tego świadomość, dlatego nie zdecydowałam się na ten krok...Miss_Monroe pisze:Nawet z lotniska czy przejeżdżając z kotem autem przez granicę nie puściliby Cię bez książeczki z pełnymi badaniami. Za przemycanie zwierzaka domowego bez badań jest kara tak wysoka, że aż szkoda gadać. Zwierzę w większości przypadków wówczas idzie do uśpienia od razu.
Przekonałam się kolejny raz, że niestety nie zawsze się da...Danusia pisze:w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Ich troje
No niestety tak też bywa ,że wychodzimy ze skóry i nic nie możemy zrobić , swojej Paulinie wielokrotnie już tłumaczyłam ,że swiata nie zmienimy i nie jestesmy w stanie wszystkim kocim biedom pomóc ...........to naprawdę jest bardzo trudneBecia pisze:Przekonałam się kolejny raz, że niestety nie zawsze się da...Danusia pisze:w sytuacji kiedy obcy kotek szuka kontaktu z nami , prosi o pomoc i przychodzi do nas to my nie damy rady musimy mu pomóc żeby nie wiadomo co