Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: Fusiu »

Bardzo obiecująco to wygląda. Oby tak dalej i tylko do przodu <ok> <ok>

Piękne są oba miśki <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
fado123
Agilisowy Rezydent
Posty: 3093
Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
Płeć: kobieta
Skąd: slask

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: fado123 »

ee no widać że już jest dużo lepiej super <ok> a wiewiór <pokłon>
Awatar użytkownika
Yolla
Agilisowy Rezydent
Posty: 2533
Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
Płeć: kobieta
Skąd: Białystok

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: Yolla »

Kciuków nigdy dość <ok> <ok> <ok> <ok> <ok> to jeszcze trochę potrzymam za poprawne stosunki w stadzie :-)
Kocurki słodkie, a złoty maluszek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Chciałam też nieśmiało zauważyć, że Marcelek nie ma swojego suwaczka <roll>
Awatar użytkownika
Kamiko
Hodowca
Posty: 3390
Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
Hodowla: Mazuria*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
Kontakt:

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: Kamiko »

Chłopaki wierzę w Was :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
BabaJaga
Agilisowy Rezydent
Posty: 1294
Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
Płeć: K
Skąd: Gdańsk

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: BabaJaga »

Wiewióreczek i Bulinek <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Skoro czasami polegują po sąsiedzku, to znaczy, że mamy zgodę. Najważniejsze, aby sobie wzajemnie tatuaży nie narobili <lol>
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: Becia »

Cudne chłopaki <zakochana> <zakochana> <zakochana> Wierzę w nich, to będzie piękna męska przyjaźń :ok:
Awatar użytkownika
dagusia
Posty: 2001
Rejestracja: 30 lis 2014, 20:54
Płeć: kobieta
Skąd: Ireland

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: dagusia »

Marcelku <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Wierzę, że chłopaki się dogadają i będzie super męska przyjaźń <ok> <ok> <ok>
Awatar użytkownika
oleena
Posty: 564
Rejestracja: 10 lut 2013, 20:57
Płeć: kobieta
Skąd: Lublin

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: oleena »

Przeczytałam cały wątek i tak sobie myślę, że przy dwóch różnych kocich charakterach chyba często są takie sytuacje, że chłopaki za sobą nie przepadają... U mnie było podobnie. Oscar to zdecydowanie samiec alfa- dominujący, lubiący być w centrum uwagi, indywidualista chodzący własnymi ścieżkami, a Gucci to takie małe niewiniątko, bardzo spolegliwy i układny, raczej trzymający się z boku. Co prawda u mnie nie dochodziło zbyt często do wzajemnych ataków, a czasem wręcz panowała wielka miłość (wzajemne mycie i wylegiwanie się na drapaku lub parapecie), ale ostatecznie Oscar postawił na swoim i gdy zaczął stawiać klocki na kanapie po prostu ich rozdzieliliśmy (jakiekolwiek choroby zostały wykluczone- problem był psychiczny). To wszystko działo się w grudniu 2015r. Obecnie od 2 tygodni znowu mam ich obydwu razem i jest zdecydowanie lepiej- Oscar co prawda nadal nie przepada za Guccim i odmawia zabawy, gdy tamten jest w pobliżu, ale nie manifestuje swojego niezadowolenia i dezaprobaty tak jak wcześniej. Pewnie to dlatego, że Gucci po prostu urósł i nie jest już kocięciem, choć nigdy nie dorówna wielkością Oscarowi. Jedyne co im zostało z początkowego okresu bycia razem to synchroniczne chodzenie do toalety. Nie wiem czy wszystkie koty tak mają, ale u mnie obydwaj korzystają tylko z jednej kuwety i jak jeden z niej skorzysta to za chwilę i drugi też koniecznie musi:/ Jest to dość niehigieniczne, tym bardziej że siki czasem nie zdążą się odpowiednio związać a pod naciskiem kolejnych łap rozpadają się zamiast tworzyć ładną kulę. Niestety nie znalazłam jeszcze żadnego rozwiązania dla tego problemu. Reasumując- wiem jak ciężko jest patrzeć na brak porozumienia między kocurkami, które kocha się tak samo mocno, ale myślę że z czasem (i wiekiem) wszystko powoli się ułoży, choć może niekoniecznie będzie to taka sielanka jak u innych dziewczyn na forum <roll> Przyznam szczerze, że niezmiennie zazdroszczę im tych widoków, które oglądam na fotkach <ok>
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Mój liliowy skarb

Post autor: sandra »

aurora80 pisze: No cóż, kontrola czystości łap na niewiele tu się zda <lol>
Obrazek
Przy okazji jeszcze końcówka ogona się ubrudziła <serce>
<serce> <serce> <serce>
wiewiór mi się tak bardzo, bardzo, bardzo podoba <zakochana>
już jak Kamiko wrzuciła jego pierwsze zdjęcie kiedyś tam, to głaskałam ekran telefonu <lol>
oby się dogadali z Buliczkiem :kotek: :kotek: może jak mały trochę podrośnie, to Niedźwiedź uzna go za godnego kompana zabaw <lol> bo na razie to dzieciak jest <lol>
aurora80
Posty: 648
Rejestracja: 12 cze 2015, 23:41
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa/Marki

Re: Bulik Misiurno i Marcel Mazuria... trudna męska przyjaźń

Post autor: aurora80 »

Oj Sandra! tak straszny dzieciak. Bunio w tym wieku był znacznie większy a to taki mały zwiercony wiewiór <serce> Mam wrażenie, że nim to już tak zawsze będzie. Ale ogon to ma dwa razy szerszy od mojego starszaka <zakochana>
Zablokowany