Alicia
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
Matko, telenowela peruwiańska <lol> Nagle sptykasz kogoś, kto okazuje się być Twoim wnukiem! Ridge i Brook się chowająYola pisze:Nie spodziewalam sie tego, moze stad ten szok. Dla mnie Alicia to jeszcze dziecko, a tu taka niespodzianka. Jakos sobie nie wyobrazam mojej Alicii w roli mamy.
Tak, teraz powinnam zmienic nicka na "Babcia Jola". <mrgreen>
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Sprawczyni mojego stanu przedzawalowego ma to wszystko gdzies, jak padla na fotel o 14.00, tak spi do tej pory i nic sobie z tego nie robi, ze pancia jest w ciezkim szoku. Wydziera sie tylko na mnie kiedy przechodze kolo fotela, nie wiem, czy drze sie, bo za glosno chodze, czy moze chce, zeby ja pomiziac, bo jak ja mizne, to znow zasypia.
Hodowcy mowili mi, ze Alicia nie lubi kociat, ale nie wspomnieli ani slowem o tym, ze np. nie lubi nawet swoich wlasnych kociat. Wydaje mi sie to troszke nie fair, ze nie wspomnieli o tym, ze miala dzieci, a moze to moja wina, bo slyszac, ze jest wykastrowana automatycznie przyjelam, ze kastracja odbyla sie w jej dziecinstwie?
Hodowcy mowili mi, ze Alicia nie lubi kociat, ale nie wspomnieli ani slowem o tym, ze np. nie lubi nawet swoich wlasnych kociat. Wydaje mi sie to troszke nie fair, ze nie wspomnieli o tym, ze miala dzieci, a moze to moja wina, bo slyszac, ze jest wykastrowana automatycznie przyjelam, ze kastracja odbyla sie w jej dziecinstwie?
- gosiaczek8807
- Posty: 732
- Rejestracja: 09 lis 2009, 00:42
Alicia śpi, bo nie chce się tłumaczyć z tego utraconego dziewictwa, nie o wszystkim powinno się rozmawiać z rodzicami <lol>
A tak całkiem poważnie. Dziwne to trochę, bo niby biorąc kotkę która dwa lata spędziła w hodowli, było można się domyślać, że miała kociaki, a raczej nie było by w tym niczego dziwnego, ale nie rozumiem dlaczego hodowca o tym nie wspomniał, niby nic, ale gdybym ja oddawała zwierzę do nowego domu, to starałabym się przekazać nowym opiekunom wszystkie informacje na temat kota. Moim zdaniem hodowca przyjął, że to jest dla Ciebie oczywiste, że skoro dwuletni kot mieszkał w hodowli, to przez ten czas został użyty do rozmnożenia.
A tak całkiem poważnie. Dziwne to trochę, bo niby biorąc kotkę która dwa lata spędziła w hodowli, było można się domyślać, że miała kociaki, a raczej nie było by w tym niczego dziwnego, ale nie rozumiem dlaczego hodowca o tym nie wspomniał, niby nic, ale gdybym ja oddawała zwierzę do nowego domu, to starałabym się przekazać nowym opiekunom wszystkie informacje na temat kota. Moim zdaniem hodowca przyjął, że to jest dla Ciebie oczywiste, że skoro dwuletni kot mieszkał w hodowli, to przez ten czas został użyty do rozmnożenia.
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Gosiaczku, pewnie masz racje, dla nich to bylo oczywiste. Ja nie myslalam, ze zostawili sobie Alicie jako kotke hodowlana, myslalam raczej, ze nie znaleli dla niej domu, kiedy byla mala, zastanawialam sie nawet, jak to mozliwe, ze nie bylo chetnych na taka slicznotke
.
Kotki oddaje sie zwykle wykastrowane, stad moja pewnosc, ze Alicia ma jeszcze wianek <mrgreen>
Czasem jej... spiewam <oops> zwlaszcza przy czesaniu, jedna z piosenek jest:
"Najpiekniejsza w swiecie, bez dwoch zdan,
Kocurki bily o nia sie nie raz"
No i, kurna, wykrakalam <lol>
Kotki oddaje sie zwykle wykastrowane, stad moja pewnosc, ze Alicia ma jeszcze wianek <mrgreen>
Czasem jej... spiewam <oops> zwlaszcza przy czesaniu, jedna z piosenek jest:
"Najpiekniejsza w swiecie, bez dwoch zdan,
Kocurki bily o nia sie nie raz"
No i, kurna, wykrakalam <lol>