Jakos malo uparci ci Twoi przekonujacy <lol>
U mnie bylo "ale swoje wlasne, to zupelnie nie to samo, zobaczysz".
A jak NIE ZOBACZE ?
U mnie jest dokładnie tak samo- ja też po prostu tego nie czuję i nie zamierzam robić niczego na siłę, żeby zadowolić innych. Jestem odpowiedzialnym człowiekiem.fado123 pisze:ja też tak uważam, wszyscy dookoła mnie mają dzieci bądź się o nie starają , a ja ? ja tego nie czuję :-)
My dopiero 2 lata po ślubie, więc temat jest gorącydagusia pisze:U nas podobnie hehe zaraz kolejna rocznica ślubu a my mamy dwojke dzieci, tyle, że futrzastych i na czterech łapach <lol> ślub mielismy w 2007 i już rodzicom odechciało się pytac kiedy beda wnuki <lol> no bo ile można??![]()
![]()
No tak, to jeszcze mi zostało parę lat i mam nadzieję, że ja też dotrwam do 40tki bez więszego uszczerbku na zdrowiu, bo te pytania i złote rady są mocno irytujące. Czasem czuję się tak jakby ktoś mi zaglądał do łóżka i pytał jak często uprawiamy seks <gwiżdże>yamaha pisze:Chlopaki cuuuudne <zakochana> <zakochana>
Widze, ze jednak sie jako-tako dogaduja![]()
Nie jest to może jakaś wielka przyjaźń, a czasem nawet trafiają się zabawy w zapasy, ale ogólnie żyją zgodnie. Jedyne co wydaje mi się dziwne to synchroniczne bieganie do kuwety- jak jeden wejdzie to zaraz za nim wskakuje drugi.
Gucci mial jakas prege na plecach ? <shock> <rotfl>
Bialasek cudny <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Tak, miał takie ciemniejsze futerko wzdłuż kręgosłupa, a teraz zniknęło.
A co do dzieci.... kolo 40-tki ludzie powoli przestaja gadac![]()
Jeszcze tylko troche musisz poczekac, ja przetrwalam, bez uszczerbku na zdrowiu
Fusiu pisze:Tak, dokładnie. Jestem teraz na fali genialnych uwag. Dam im tylko jeszcze do ręki pistolet na kulki, to sobie postrzelają.yamaha pisze:Fusiu pisze: Po trzydziestce przestaje się już słuchać głupie uszczypliwości <diabeł>![]()
![]()
Pisalysmy w tym samym czasie.
Ale ja sie z Toba nie zgodze, wlasnie "po trzydziestce" jest najgorzej, bo ludzie mysla, ze to "najwyzsza pora" <lol> <lol> <lol>
A ponieważ mam 2 koty w domu, oraz 5 w ogrodzie, a dzieci brak, to nie wiem dlaczego jeszcze nie splonelam na stosie
Kamila pisze:Gucci w domku wygląda jak "panienka z okienka" a Oskarek bardzo kokieteryjnie spoglada na ostatniej fotce <zakochana> <zakochana> Słodcy są.
U mnie jak ktoś zaczyna temat dzieci ( a mało kto, kto mnie zna, sie odważa <lol> ) to odrazu dostaje odpowiedź: Ja nie lubię dzieci, lubię koty. I temat się zamyka. Przecież nikt nie będzie namawiał kobiety nie lubiącej dzieci do ich posiadania. Bo to zła matka będzie <lol> <lol> <lol>
Ja jak sąsiadka zaczęła mi doradzać, że powinniśmy sprawić sobie bobasa, powiedziałam, że mamy taką sytuację, że zupełnie tego nie widzę, a ona na to, że ona sobie też nie wyobrażała, ale wszystko się ułożyło i w ogóle nie żałuje. Tak więc ludzie mają tendencję wmawiać, że coś będzie dla kogoś dobre, a przecież nie są tą osobą, więc skąd mają wiedzieć co będzie dobre?! Dla mnie to bezczelność.yamaha pisze:![]()
![]()
![]()
Jakos malo uparci ci Twoi przekonujacy <lol>
U mnie bylo "ale swoje wlasne, to zupelnie nie to samo, zobaczysz".
A jak NIE ZOBACZE ?![]()
![]()
No tak, bo oni wszyscy wiedzą lepiej! <wsciekly> Chyba rzeczywiście tak jak mówiła Yam dopiero po 40tce skończą się te pytania i rady.sandra pisze:Ja powtarzam, ze nie lubię dzieci i nie bede ich miec, odkąd sama byłam dzieckiem <lol>
Najbardziej mnie bawi, ze reakcja nie zmieniła sie od jakichś 15 lat <lol>
'Zobaczysz, jeszcze zmienisz zdanie!'
Ciekawe kiedy to sie skończy <rotfl> Bo 40latce to juz chyba nie bedzie wypadało tak mowić?