Cudowne chłopaki na tych zdjęciach <serce> <serce> ... ale na żywo... <gwiżdże> <gwiżdże> Heh Dziewczyny, co ja Wam będę mówić... nic tylko rozpuścić się z oczarowania <zakochana> <zakochana>
Spontaniczne spotkania są najlepsze

I tak właśnie wczorajszego wieczora razem z Sylwią udało nam się odwiedzić Beatkę i jej trzech chłopaków <mrgreen> w tym dwóch futrzastych czterołapnych <zakochana> <zakochana>
Ives jak Beatka mówiła witał już od samych drzwi

Cudowny wiewiór jest z niego <serce> Ogon niesamowity <shock> A oczka i futerko takie piękne <serce> Towarzyski chłopczyk bardzo, cały czas był blisko nas, to skakał za wędką, to pozwalał się miziać a nawet przytulić na rękach <zakochana> <zakochana> <zakochana>
A Wedelek... <pokłon> Nogi mi się ugięły jak zobaczyłam mojego ukochanego czekoladensa pysiem w twarz (?) Wbrew przewidywaniom nie schował się nam do piwnicy <lol> ale szerokim łukiem obszedł ciotki przyglądając się im bacznie <roll> by położyć się w wiklinowym legowisku i pozwolić podziwiać <serce> Ideał to jest totalny <serce> Okrągły dokładnie tak jak trzeba, z idealną główką, pysiami jak malowane i oczkami w których można utonąć <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Na pożegnanie Misio w swojej dobroci pozwolił się ciotkom pogłaskać i niespodziewanie zupełnie nawet umył im paluchy

I jak tu się nie zakochać... <serce>
Dziękuję Beatko za przemiły wieczór

Super było poznać Ciebie i Misiaków :-) No i do następnego... zapraszam w góry :-)