Kita i Gumiś

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Zablokowany
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Moja słodka Daisy (dla córci) Kitka -dla mnie ;)

Post autor: sarunia28 »

Byłam na polance byłam na tysiąclecia i byłam na orła białego. Kot miał robione badania kału na wszystkie pasożyty mocz krew na wszystkie profile oraz usg. Nic z tego nie wychodzi. Wszystkie badania są w porządku nie ma żadnych odychlow . Kita od początku była niejadkiem. Jeśli chodzi o kwestie zdrowia to jeśli to ma być powód żeby nie brać kota to dla mnie to nie jest powód. Odkąd wzięliśmy kite był problem z kupami tzn były bardzo częste i zapachem zabijały. Wtedy robiliśmy pierwsze badana które wyszły ok. Potem kupy się unormowaly do 1 dziennie ale na końcu jest niestety krew nie w każdej ale w co 2 na pewno. Trwa to od początku. Karmy były orijen najdłużej go jadła potem applaws potem bosch długo purizon potem karmy dla wrażliwych kotów obecnie tolerowany jest Royal digestive Care. Mokre to miamor tuńczyk albo shesir wołowina. Kita ni3 zachowuje się jakby jej coś doleglalo. Bawi się jest cały czas aktywna wagę trzyma normalnie futro śliczne nie jest żadną osowiala . Po tym jak badania nic nie wykazały i 3 lata niestety krew jest nie traktuje jej jak chorego kota. Czytałam gdzieś że niektóre koty mają metodę wyciskania kupy i stąd krew. Może ona też tak ma. Nie wiem skoro kilku lekarzy niema pomysłu to ja tymbardziej .
Wiem że dokonanie może być ciężkie że względu na charakter Kity . Kocurek niby jest bardzo spokojny i uległy może damy radę i Kita go przyjmie nie liczę że uda się tow 1 dzień. W razie co będę prosiła o rady . Pozdrawiam
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Moja słodka Daisy (dla córci) Kitka -dla mnie ;)

Post autor: sarunia28 »

Acha jedynie co mogę powiedzieć to że w zeszłym roku dostała antybiotyki w zastrzyku. Chyba tak na odczepne. Wydałem w lecznicy 400 zł na badania i wizyty z których nic nie wynikło więc na końcu dali antybiotyk i jakaś czarna pastę do jedzenia. Oczywiście efektów brak.
Jeśli chodzi o jedzenie to niestety mój kot nudzi się jedzeniem i głośno protestuje miska potrafi stać kilka dni nie ruszona ona wtedy za mną chodzi piszczy miauczy ale jedzenia netto tknie. Niestety
Waga Kity to 3.8 kg jest to waga która trzyma się od co najmniej roku czasem ma więcej a po lecie mniej. Poza tym. Kita jest mega aktywna pół nocy szaleje . Gdyby ktoś nie wiedział że kot ma kupę z krwią nigdy by nie.ppwoedzoal że to chory kot . Nie widzę żeby coś jej doleglalo i wygląda na zadowolonego kota. Nie lubi dzieci. Mnie uwielbia że mną śpi na mnie cały czas siedzi towarzyszy mi we wszystkich domowych pracach . Ma wredny charakter - nie każdy musi być miły :)
Awatar użytkownika
Miss_Monroe
Moderator
Posty: 6546
Rejestracja: 24 lut 2012, 11:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa/NY

Re: Moja słodka Daisy (dla córci) Kitka -dla mnie ;)

Post autor: Miss_Monroe »

sarunia28 pisze:(...)Jeśli chodzi o kwestie zdrowia to jeśli to ma być powód żeby nie brać kota to dla mnie to nie jest powód.
Skoro zdrowie zwierzaka nie jest priorytetem i to, że kot cały czas załatwia się z krwią uważasz za coś na porządku dziennym, bo trwa trzy lata to nie mam nawet słów. Szkoda kotki, i tyle.
Koty nie mają "wrednego" charakteru, zwierzętom nie przypisujemy cech ludzkich, gdyż ich nie mają. Jeśli kot ma problemy z wypróżnieniem to odstawia się całkowicie karmę mokrą i zostaje przy jednym pokarmie suchym. Kot ma rozregulowany żołądek ciągłymi zmianami. Często jak widać, że kotu "coś" dolega jest za późno aby mu pomóc. To, że kot biega nie znaczy, że go nie boli.
I tak na końcu, nie da się dokocić w jeden dzień, szczególnie, że jak piszesz kotka ma ciężki charakter. Dokocenie to jest proces, który może trwać kilka tygodni, a nawet miesięcy.
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Moja słodka Daisy (dla córci) Kitka -dla mnie ;)

Post autor: sarunia28 »

Miss Monroe doskonale Cie rozumiem. Jeśli myślisz że zdrowie mojego kota mnie nie obchodzi to się mylisz. Gdyby tak było nie chodziłabym po lekarzach A kwestie krwi próbowałam wyjaśnić kilkukrotnie. Kita była na 1 suchym ponad rok i to był rekord obecnie po 3 mies mamy mega strajk jedzeniem i wtedy trzeba zmieniać bo nie chce tego jeść. Robiłam już wszystko żeby było ok. I kita pół roku nie Dostawała mokrego nie Dostawała nic oprócz suchego od weta plus jakąś czarna pasta nie pamiętam nazwy niestety nie pomogło. Była odrobaczone na wszelkie możliwe pasożyty też nie pomogło. Nie martw się dbam o mojego kota nie jestem lekarzem a jeśli lekarz nie ma pomysłu co jej dolega to co ja mam zrobić. Może gdyby razem z tym co w kuwecie były inne dolegliwości które było by widać w jej stanie gdyby wyniki krwi były nie takie lub gdyby po niej było widać że jest chora bym się przyjmowała mocno ale tak niejest .bo kita nie ma dolegliwości które by pokazywała a myślę że gdyby była poważnie chora to przez 3 lata coś by było widać.
Z tym dokoceniem właśnie napisałam że wiem że nie jest to 1 dniowy proces i wiem że będzie ciężko ale tak jak pisałam mimo że ma ciężki charakter jest bardzo towarzyska Ne lubi być sama i mam nadzieję że dogadamy się z młodym
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Moja słodka Daisy (dla córci) Kitka -dla mnie ;)

Post autor: sarunia28 »

Od poniedziałku wieczora jest z nami nowy Miś a raczej Gumiś . Co tu dużo mówić jest boski <zakochana>
Gumiś ma 6 miesięcy i jest to najmiszy kociak jakiego widziałam. Od pierwszej chwili w domu nie miał żadnego problemu z akceptacja. Sam się pcha na kolana nie chowa się po kątach cały czas chce być głaskany.
Widzę różnice między nim a Kita. Kita jak do nas przybyła byla strachliwa bardzo towarzyska ale tylko interesował ja kontakt z nami . Nie lubi obcych, bała się nowych dźwięków i należy raczej do tych kotów nie tykalskich.
Chociaż w te wakacje pokazała się z innej strony
Pierwszy raz wzięliśmy ja na działkę mieszkamy w bloku więc dwór jest dla niej obcy. Ja byłam 3 miesiące na działce więc żal mi jej było zostawiać w domu. Kita 2 tyg nie wychodziła z za łóżka każdy dźwięk szelest czy stukniecie wywoływały w niej strach. Po2 tyg kiedy poznała dźwięki zapachy kita sama wyszła na dwór z każdym dniem co raz śmielej po miesiącu nie było problemu z przechodzącym sąsiadem czy psami za płotem. Nigdy jej takiej odwaznejnie widziałam. Spędzała całe dnie na Ogrodzie nie uciekała nawet jak mieliśmy gości byłam w szoku.
Pokazała że może być inna tylko musi się przekonać.
Wczoraj byliśmy jeszcze raz u weta na odrobaczeni
Przyjęła nas inna lekarka i nadal podjęłam temat kupy . Po raz kolejny przeanalizowała wyniki z komputera i kazała obserwować kupy czy nie są zbyt twarde i że niektóre koty tak mają pękają im naczynka w momencie załatwiania się. Jedyne co nam zostaje to kolonoskopia. Która musimy przemyśleć.
Trzymajcie kciuki za to żeby Kita zaakceptowała Gumisia
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Kita i Gumiś

Post autor: sarunia28 »

Obrazek[/URL]
Kita latem
Awatar użytkownika
sarunia28
Posty: 105
Rejestracja: 02 sty 2014, 14:10
Płeć: dziewczyna
Skąd: Poznań

Re: Kita i Gumiś

Post autor: sarunia28 »

No i jest nasz Gumiś :)
Na razie nie lubi pozować
Gumiś jest z nami dopiero 3 dzień
Najpierw bałam się trochę wziąść pół rocznego kota ale od pierwszego wejrzenia wiedziałam że nie potrzebnie;)

Obrazek[/URL]
Awatar użytkownika
MoniQ
Agilisowy Rezydent
Posty: 10272
Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
Płeć: Kobieta
Skąd: Opole

Re: Kita i Gumiś

Post autor: MoniQ »

No, piękny kawał kota <zakochana> :kotek:
Trzymam mocno kciuki za zdrowie Kitki bo to najważniejsze i żeby się dogadali z Gumisiem <ok> :kotek:
Awatar użytkownika
elsa
Posty: 1811
Rejestracja: 07 wrz 2015, 15:43
Płeć: Kobieta
Skąd: Gdańsk

Re: Kita i Gumiś

Post autor: elsa »

Witamy Gumisia :kotek: <serce> :kotek: Śliczny jest! <zakochana>

A jak Kitka reaguje na nowego kompana?

Życzę jej zdrówka! A ostatecznie kicia była na karmie gastro?
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Kita i Gumiś

Post autor: Sonia »

Śliczny kocurek :kotek: Trzymam kciuki, żeby się z rezydentką sprawnie dogadał <ok>
U nas też wyjścia na dwór zmniejszyły lękliwość Tamisia, choć niestety gości nadal nie wita, tylko przeczekuje na szafie.
Zablokowany