A Lucek już zupełnie ustawił się w opcji "chcę się bawić z Nori". Rano nie prowokuje nas do zabawy tykając łapą i uciekając, jak kiedyś. Teraz to samo robi Nori. Niestety ona w takich sytuacjach się go boi i warczy, chociaż Luc ucieka takim śmiesznym krokiem i ogląda się czy Nori go goni. Jak słyszy że ona warczy, to staje w miejscu i po chwili odchodzi. Biedny
Jestem ciekawa, czy kiedyś Nori się do niego przekona na tyle, by pozwolić mu podejść bliżej niż metr. Jednocześnie nie ma problemu spać głęboko, nawet jeśli on siedzi obok i na nią patrzy. Nawet jeśli się przebudzi, to śpi dalej i o dziwo nie warczy, chociaż Lucek jest blisko.
