
Kochane, zaglądam do Was, ale czasu na odezwanie się brakuje.
U nas trochę było zmartwień, mało czasu na przyjemności + kiepskie światło = brak zdjęć
Myszki mają się całkiem nieźle. Pajtonika kroić nie będziemy, napiszę o łapce przy kolejnej tutaj wizycie. Przeraża mnie w dalszym ciągu jego chudość, waży 5,7 i każdy z gości zwraca uwagę na jego zapadnięte boczki. Zastanawiam się czy nie wrócić jednak na bardziej kalorycznego PONa farm mix

Oba brzuszki super tolerują Fees favorite i Nandusiowi krągłości nie brakuje. Postaram się zrobić zdjęcia lepiej pokazujące Gadułę z każdej strony.
Serdecznie pozdrawiamy
