Dziewczyny jeszcze raz bardzo dziękuję za przemiłe życzenia i przy okazji dzielę się zdjęciami Wiewióra, na których widać jak wyglądają nasze wieczory - tym razem ofiarą padł mój mąż <mrgreen> Jakość fotek słaba bo jak zawsze z komórki ale może dacie radę coś tam na nich dojrzeć. Enjoy! <lol>
maga pisze:No to wcale to a wcale mężowi nie zazdrościmy <rotfl>
Ha ha ja tam niesamowicie zazdroszczę bo moja zołza po remoncie balkonów przestała do mnie przychodzić kota mi stres podmienił ja chcę przytulaka <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> takiego jak Marcelinek
Aurorko Twój Mąż to musi mieć anielską cierpliwość, żeby tak znosić to wiewiórzaste kokoszenie się<lol> <lol> <lol> i <ok> dla Buliczka, jego też byś pokazała, co <oops>
Kamila pisze:Aurorko Twój Mąż to musi mieć anielską cierpliwość, żeby tak znosić to wiewiórzaste kokoszenie się<lol> <lol> <lol> i <ok> dla Buliczka, jego też byś pokazała, co <oops>
<mrgreen> Marcel ma w domu ksywę "kokot" właśnie od kokoszenia się wszędzie i zawsze :-) <serce>