Koko i Niunia
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Koko i Niunia
nie wpadłabym na to ... <lol> <lol> <lol>
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
To łatwe. Rzeczona baba, zwana (być może w dzieciństwie Jagą), jako małżonka króla sprawowała urząd KRÓLOWEJ. A królowa po łacinie to właśnie regina <lol> <lol> <lol>
A swoją drogą, nie lubię tego imienia
A swoją drogą, nie lubię tego imienia
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Koko i Niunia
yamaha pisze: Jadwiga
BabaJaga pisze: Yamaszko, sprytnie rozumujesz. <ok> Blisko, blisko..
MoniQ pisze:
Regina??
BabaJaga pisze: BINGO!
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Koko i Niunia
Jak bingo to w nagrodę poproszę jakąś historię z życia K&N!
8-)
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Koko i Niunia
no teraz to faktycznie proste ... <lol> <lol> <lol>
A tam .... nie fajne imię ?
A Redżi to co? nie fajne? BARDZO FAJNE
A tam .... nie fajne imię ?
A Redżi to co? nie fajne? BARDZO FAJNE
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Koko i Niunia
Zawsze się tak przedstawiasz? <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>BabaJaga pisze:Moje imię to łacińska nazwa urzędu, jaki sprawowała jedna taka baba, zwana zdrobniale Jagą, której to szanowny małżonek wraz z kompanami Krzyżaków pod Grunwaldem drapieżnie przegonił na cztery wiatry. Dawno, oj dawno to było…
Czyli, jak mam na imię? <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
„Przemowa wigilijna”
- Jak wszyscy doskonale wiemy, zwierzęta przemawiają ludzkim głosem tylko jeden raz w roku. W magiczną noc wigilijną.

Uznaliśmy więc z Niunią, że i my powinniśmy w końcu coś powiedzieć naszej BabaJadze do słuchu.

- Zwłaszcza, że nie była taka super grzeczna przez cały rok, jak ja.

- Ani jak ja, ofkos!

- Już z samego wigilijnego ranka z zapałem rzuciłam się na pióro, aby skrobnąć sobie na piśmie stosowną gadkę,

… ale jakoś z tego pióra długo nie udało się wydusić niczego mądrego. Dopiero po zastosowaniu motywatora, czyli gdy nieco przerzedziłam mu futerko, ułożyliśmy w końcu dość soczysty tekst.

- A ja sobie zatrudniłem do pomocy suflera.

- Tylko pamiętaj, Mały. Masz nauczyć się na pamięć, co ci przekazałem. I nie daj plamy w stosownym czasie, bo się porachujemy na osobności!

- Gdy pierwsza gwiazdka puściła do nas oko zza okna, pozostało jeszcze tylko przypilnować stosownej godziny. Z ogromnym skupieniem wpatrywałem się w słaniające się na prawo i lewo wahadło rozklekotanego zegara…

… aż nie wiem kiedy, ale gadzina ta jedna, chyba mnie zahipnotyzowała na amen.

- Za to ja pilnowałam BabaJagi, aby ta, racząc się wigilijnymi strawami przypadkiem nie pękła z przejedzenia. A przynajmniej nie przed czasem!

Z zapałkami w oczach tak się na nią ostro wybałuszałam, że po paru godzinach…

… przyjęła mniej więcej taką pozę, jak demonstruję, i tak pozostała aż do… świtu.

Cóż było robić? Zostałam sama na placu boju, a właściwie w towarzystwie Kokowego suflera. Gdy zegar wybił północ, postanowiliśmy nie marnować okazji i razem udaliśmy się za kotarę schowka, aby nawrzucać… odkurzaczowi. A co!
Z ogromną przyjemnością historyjkę dedykuję MoniQ
- Jak wszyscy doskonale wiemy, zwierzęta przemawiają ludzkim głosem tylko jeden raz w roku. W magiczną noc wigilijną.

Uznaliśmy więc z Niunią, że i my powinniśmy w końcu coś powiedzieć naszej BabaJadze do słuchu.

- Zwłaszcza, że nie była taka super grzeczna przez cały rok, jak ja.

- Ani jak ja, ofkos!

- Już z samego wigilijnego ranka z zapałem rzuciłam się na pióro, aby skrobnąć sobie na piśmie stosowną gadkę,

… ale jakoś z tego pióra długo nie udało się wydusić niczego mądrego. Dopiero po zastosowaniu motywatora, czyli gdy nieco przerzedziłam mu futerko, ułożyliśmy w końcu dość soczysty tekst.

- A ja sobie zatrudniłem do pomocy suflera.

- Tylko pamiętaj, Mały. Masz nauczyć się na pamięć, co ci przekazałem. I nie daj plamy w stosownym czasie, bo się porachujemy na osobności!

- Gdy pierwsza gwiazdka puściła do nas oko zza okna, pozostało jeszcze tylko przypilnować stosownej godziny. Z ogromnym skupieniem wpatrywałem się w słaniające się na prawo i lewo wahadło rozklekotanego zegara…

… aż nie wiem kiedy, ale gadzina ta jedna, chyba mnie zahipnotyzowała na amen.

- Za to ja pilnowałam BabaJagi, aby ta, racząc się wigilijnymi strawami przypadkiem nie pękła z przejedzenia. A przynajmniej nie przed czasem!

Z zapałkami w oczach tak się na nią ostro wybałuszałam, że po paru godzinach…

… przyjęła mniej więcej taką pozę, jak demonstruję, i tak pozostała aż do… świtu.

Cóż było robić? Zostałam sama na placu boju, a właściwie w towarzystwie Kokowego suflera. Gdy zegar wybił północ, postanowiliśmy nie marnować okazji i razem udaliśmy się za kotarę schowka, aby nawrzucać… odkurzaczowi. A co!
Z ogromną przyjemnością historyjkę dedykuję MoniQ
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Koko i Niunia
Ide czytac jeszcze raz, super historia !
Ale NAJ NAJ NAJ to to <zakochana> <zakochana> <serce> <serce> <zakochana> <zakochana>
BabaJaga pisze:
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Koko i Niunia
W jakim bym nie była humorze wchodząc do Waszego wątku, zawsze wychodzę stąd z uśmiechem od ucha do ucha <mrgreen> <mrgreen> <mrgreen>
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Koko i Niunia
Z ogromną przyjemnością pochłonęłam Waszą Wigilijną Opowieść <serce> <serce> <serce>
Niunia z zapałkami w oczach, musiała <lol> <serce>
Niunia z zapałkami w oczach, musiała <lol> <serce>