Nieustannie trzymam kciuki za zdrowie Julka <ok> żeby odczepiły się od niego wszystkie paskudne bakterie i już zawsze trzymały z daleka <ok> <ok> <ok>
A szylkretki są cudowne bez względu na charakter <zakochana>
To nieśmiało poprosimy o niepuszczanie kciuków, bo u niego wiecznie coś. Jedne bakterie z pęcherza pokonane, to są i drugie, tym razem ziarniaki, widoczne licznie w osadzie moczu, posiewy jałowe <hm> Czekamy na wyniki posiewu z jeszcze innego labu, uczulonego na punkcie rzadkich ziarniaków, bytujących w kocim moczu. Jak wyjdzie jałowy to będę męczyć weta o zbadanie osadu moczu, ale niebarwionego, a wtedy to już mogą mnie wsadzić w uroczy biały kaftanik z rękawkami wiązaniami z tylu <roll> I może mnie tutaj długo długo nie być <lol>atomeria pisze:[...]Nieustannie trzymam kciuki za zdrowie Julka <ok> żeby odczepiły się od niego wszystkie paskudne bakterie i już zawsze trzymały z daleka [...]
