Oj zmiany, zmiany.
Piszecie do mnie w rodzaju żeńskim, nikt nie czyta w stopce przy płci "M". Macie kolejnego rodzynka
Kota chyba trzeba będzie przyzwyczaić do nóg, na razie wierzę że to się może udać (może to moja naiwność).
Ale tych fotek natrzaskaliśmy przez pierwsze dwa dni, ale co tam, macie kolejne.
oo coraz więcej tych rodzynków <mrgreen> kicia słodka a przyzwyczai się do wszystkiego ,no ale już współczuje spania na poduszce <lol> mój książę tylko w nogach śpi
Każdy z moich kotów, w wieku kocięcym, układał się do spania nad moja głową, każdy z tego wyrósł, więc może z Twoją koteczkę też tak będzie. U mnie żaden z kotów nie śpi na poduszce, pomimo, że śpią ze mną, więc może nie ma reguł w tej materii.
A co z imieniem? Cleo to bardzo ładne imię, a z doświadczenia własnego powiem, że nie ma sensu zmieniać imienia hodowlanego, chyba, że ma się jakieś wymarzone. Zwłaszcza, że to właściwe często przychodzi samo :-) Bazylkowi zmieniłam z Ikara, a potem uważałam, że bez sensu, więc Eliocik pozostał Eliocikiem.. a od dawna i tak nazywam go Puszkiem <mrgreen> Kitunia pierwotnie była Julką, ale od pierwszego dnia paradowała po całym domu z podniesioną kitą, więc Kitką w końcu została.
Super, że mała ogarnia kuwetkę, oby tak już zostalo <ok>
A co do spania... moim marzeniem jest żeby koty spaly koło mojej głowy... Jest po spaniu jak Kaya układa się na moich nogach bądź brzuchu. Przychodzi menda <serce> nad ranem i miauczy nade mną dopóki nie obrócę się i nie położę na wznak żeby książniczka mogła się wgramolić. A potem to już zwykle odliczam do budzika bo nie mam sumienia jej zgonić <mrgreen>
Eris kompromisowo sypia przy boczku, jeśli nam się wpakuje do łóżka
Natomiast jeśli nie podoba Ci się obecny układ, to może pocieszy Cię fakt, że koty mają okresową rotację miejscówek i po np. miesiącu spania w jednym miejscu potrafią się przenieść na kolejny miesiąc całkiem gdzieś indziej
u mnie Liluch rozpoczyna spanie od nóg, w nocy zmienia miejscówkę i zawija się w kłębuszek albo koło głowy, a jak się przebudzę to pakuje się na wyciągniętą rękę.
No właśnie , co z imieniem. Zdecydowaliście już?