Jaskier

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
Luinloth
Agilisowy Rezydent
Posty: 5036
Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
Płeć: K
Skąd: Tychy

Re: Jaskier

Post autor: Luinloth »

Śliczny i jak ładnie się zaokrągla na pyszczku <zakochana>
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Jaskier

Post autor: Fusiu »

O WOW <zakochana> <zakochana> <zakochana>

:mdleje: :mdleje: :mdleje: :mdleje:
Awatar użytkownika
fado123
Agilisowy Rezydent
Posty: 3093
Rejestracja: 24 wrz 2015, 19:59
Płeć: kobieta
Skąd: slask

Re: Jaskier

Post autor: fado123 »

No ona naprawdę jest mega słodki ,och a ta łaputa <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
BabaJaga
Agilisowy Rezydent
Posty: 1294
Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
Płeć: K
Skąd: Gdańsk

Re: Jaskier

Post autor: BabaJaga »

<zakochana> <zakochana> <zakochana>
Awatar użytkownika
Szana
Hodowca
Posty: 48
Rejestracja: 10 cze 2016, 20:22
Hodowla: Calm Cats*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: Jaskier

Post autor: Szana »

Nie popieram rozmnażania zwierząt poza zarejestrowanymi hodowlami z wiadomych względów. A koleżanka koleżanki powinna być uświadomiona, że łamie prawo nie sterylizując kotki. :-) Muszę jednak przyznać, że urodziwy ten Twój koci synuś. :-)
Witam Jaskierka i jego służącego. <mrgreen>
Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1747
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Jaskier

Post autor: Jaskier »

Witamy :-)
Myślę że koleżanka koleżanki dokładnie to wie ale pokutuje pogląd, że kotka powinna być raz mamą a później dopiero wysterylizowana. Ja nie jestem ani kociarz od lat, ani tym bardziej weterynarz żeby jej tłumaczyć takie rzeczy.
Dziękuję za komplementy w imieniu Jaskra. Mój Kudłaty Synuś pozwolił sobie obciąć dziś 4 pazurki. Choć słowo "pozwolił" jest nieco na wyrost ;-) Obyło się bez ofiar w ludziach ale boję się zasnąć bo może mi przegryźć tętnicę ;-)
Awatar użytkownika
Szana
Hodowca
Posty: 48
Rejestracja: 10 cze 2016, 20:22
Hodowla: Calm Cats*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: Jaskier

Post autor: Szana »

Jaskier pisze:Witamy :-)
Mój Kudłaty Synuś pozwolił sobie obciąć dziś 4 pazurki. Choć słowo "pozwolił" jest nieco na wyrost ;-) Obyło się bez ofiar w ludziach ale boję się zasnąć bo może mi przegryźć tętnicę ;-)

Spokojnie, nie zagryzie Cię w nocy <lol>
Moja Mia też nie daje sobie obcinać pazurów, ale znalazłam na tym forum super sposób na nią. Zawijam ją w kokon z ręcznika i wyciągam po jednej łapce, uważając żeby nie dostać z liścia <lol> Efekt rewelacyjny! Mimo że prycha, syczy i warczy ma pazurki obcięte <lol>
Awatar użytkownika
Jaskier
Agilisowy Rezydent
Posty: 1747
Rejestracja: 09 sty 2017, 18:55
Płeć: mężczyzna
Skąd: Szczecin

Re: Jaskier

Post autor: Jaskier »

Szana pisze: Moja Mia też nie daje sobie obcinać pazurów, ale znalazłam na tym forum super sposób na nią. Zawijam ją w kokon z ręcznika i wyciągam po jednej łapce, uważając żeby nie dostać z liścia <lol> Efekt rewelacyjny! Mimo że prycha, syczy i warczy ma pazurki obcięte <lol>
Czytałem ten sposób, postanowiłem pójść na żywioł i po wybawieniu kota chciałem zrobić mu manicure bez ręcznika za to w bluzie dresowej.
Nie walczy drugą łapą, nie bardzo nawet wyrywa tę, u której obcinam pazurki ale tak charczał że wolałem mu dać spokój.
Awatar użytkownika
sandra
Agilisowy Rezydent
Posty: 1535
Rejestracja: 21 sty 2016, 21:14
Płeć: K
Skąd: Krakow

Re: Jaskier

Post autor: sandra »

Mój się jeszcze niedawno za każdym razem tak wyrywał i gryzł (!), ale odkąd parę razy wzięłam go "na śpiocha" (po prostu wyjęłam śpiącego z rozety i od razu przeszłam do obcinania) jakoś chyba zrozumiał, że to nic strasznego. Teraz siedzi na kolanach i nawet łapek nie wyrywa, no i nie trzeba go już wyrywać ze snu <mrgreen>
Awatar użytkownika
Szana
Hodowca
Posty: 48
Rejestracja: 10 cze 2016, 20:22
Hodowla: Calm Cats*PL
Płeć: kobieta
Skąd: Poznań
Kontakt:

Re: Jaskier

Post autor: Szana »

Jaskier pisze: Czytałem ten sposób, postanowiłem pójść na żywioł i po wybawieniu kota chciałem zrobić mu manicure bez ręcznika za to w bluzie dresowej.
Nie walczy drugą łapą, nie bardzo nawet wyrywa tę, u której obcinam pazurki ale tak charczał że wolałem mu dać spokój.
Powinieneś być stanowczy w takich momentach, bo kot całkowicie Cię zdominuje <lol>
U wspomnianej Mii pomaga mówienie spokojnym głosem. Patrzy na mnie wtedy wzrokiem killera, ale jest spokojniejsza <lol>
Zablokowany