Jaskier super uchwycony w locie, fajnie rośnie i widać ma chłopak do Ciebie cierpliwość (jak mu te 300 zdjęć pstrykasz
Młody bawi się już jak dorastający kot, w polowanie, nie jest już małym głuptakiem co lata za wszystkim byłe się ruszało
Możesz też spróbować nie chować piórek Birda za drapakiem, a delikatnie ruszać wędką kiedy lezą na podłodze (tak dosłownie tyci tyci, naśladując ruch skrzydełkiem, lub leciutko drgac piórkiem). U mnie wyzwala to szczekanie u Tysona, a potem oczywiście atak i fruwanie za wedką (tzn z tym fruwaniem to już od roku gorzej
Jak już młody wydziobie wszystkie pióra to pamiętaj, że wędki bird się nie wyrzuca, a nadaje kolejne życie
Na końcu fajnie sprawdza się papierek, kawałek słomki, trochę rafii, daj znać jak będziesz potrzebował inspiracji
Cudeńko