Jasminko
Jak przeczytałam .... szok u mnie tak samo zasmarkane i zakichane i jeszcze operacja
Będzie dobrze, kicia jest młoda, szybko wróci do formy.
Z mojego doświadczenia mogę tylko polecić izolowanie kotki, bo pewnie będzie w ubranku lub kołnierzu chodziła z 10 dni.
U mnie ubranie i kołnierz wywołało odruch ataku na intruza - obcego. Jak rozebrałam kocura z kaftana i kołnierza to stosunki między kotami wróciły do normy. Lepiej stadu nie pokazywać przebranego kota.
Mocne kciuki za Was wszystkich.
GOSIA pisze: ↑15 maja 2017, 11:42
Jasminko
Jak przeczytałam .... szok u mnie tak samo zasmarkane i zakichane i jeszcze operacja
Będzie dobrze, kicia jest młoda, szybko wróci do formy.
Z mojego doświadczenia mogę tylko polecić izolowanie kotki, bo pewnie będzie w ubranku lub kołnierzu chodziła z 10 dni.
U mnie ubranie i kołnierz wywołało odruch ataku na intruza - obcego. Jak rozebrałam kocura z kaftana i kołnierza to stosunki między kotami wróciły do normy. Lepiej stadu nie pokazywać przebranego kota.
Mocne kciuki za Was wszystkich.
Dziękuję Gosiu za wsparcie, już jest i tak dużo lepiej, a Baśka to świniak ''morski''
Basia już po zabiegu co będzie dalej to czas pokaże w sprawie kotów i ''naszych gości'' zapadła decyzja o pobieraniu ''próbek'' i badaniu kału pozostałych kotów i pieska.
Co to znaczy uczciwy hodowca i mieć jeszcze szczęście gdy szukamy tego cudownego maluszka po prostu słów brak
Ja swoje z Kolorkiem przeszłam ,więc wiem co to znaczy ale na szczęście nic Kolorek nie przytargał nikogo nie zaraził , tylko ma 3 wady genetyczne i od początku sztucznie lekami utrzymujemy go przy życiu , gdy hodowczyni poinformowana została przeze mnie o chorobach kocurka oznajmiła mi ,że współczuję mi ale ona też miała dachówkę chorą i wie co to znaczy chory kot czyli dlatego z premedytacją sprzedała nam chorego Kolorusia i Wam podobnie sprzedano chore kocie ze wszystkim co można
Co to znaczy uczciwy hodowca i mieć jeszcze szczęście gdy szukamy tego cudownego maluszka po prostu słów brak
Ja swoje z Kolorkiem przeszłam ,więc wiem co to znaczy ale na szczęście nic Kolorek nie przytargał nikogo nie zaraził , tylko ma 3 wady genetyczne i od początku sztucznie lekami utrzymujemy go przy życiu , gdy hodowczyni poinformowana została przeze mnie o chorobach kocurka oznajmiła mi ,że współczuję mi ale ona też miała dachówkę chorą i wie co to znaczy chory kot czyli dlatego z premedytacją sprzedała nam chorego Kolorusia i Wam podobnie sprzedano chore kocie ze wszystkim co można