Sonia pisze: ↑01 sie 2017, 07:37
Wczoraj Tobinek miał bliskie spotkanie z Panią Żabą
Dobrze, że był na sznurku, bo nie wiem, jak by się skończył ten wieczorek zapoznawczy dla Pani Żaby
Łobuz o mało mi ręki nie wyrwał, tak chciał gonić za nią
Witam w klubie. Moja krew, mooooja krew, Tobi!
Twój kumpel Koko.
Tamiś Jak dawno go nie widziałam, chociaż nie mogę powiedzieć, że "aż zapomniałam jak wygląda". No cudo, C U D O
Tobiek też piękny, bardzo wydoroślał
Soniu Jak miło, że znów częściej zaglądasz
Sonia pisze: ↑01 sie 2017, 07:37
Wczoraj Tobinek miał bliskie spotkanie z Panią Żabą
Dobrze, że był na sznurku, bo nie wiem, jak by się skończył ten wieczorek zapoznawczy dla Pani Żaby
Łobuz o mało mi ręki nie wyrwał, tak chciał gonić za nią
Jakby połknął ropuchę to by się pienił tak jak wielokrotnie Oktawia gdy brała je w paszczę
One coś tam produkują ze strachu
Na szczęście już jej przeszło woli krety ale Tobinkowi to nie grozi
Danusiu kretów ci u nas dostatek niestety, ale na razie Tobinek się nie interesuje wykopywaniem ich (na szczęście)
Jednego ja złapałam, ale one są takie ładne i mają takie śliczne aksamitne, czarne futerko, że nie mogłam mu nic zrobić, tylko wzięłam do wiadra i wypuściłam go za drogą na inne pola.
Sonia pisze: ↑04 sie 2017, 08:17
Danusiu kretów ci u nas dostatek niestety, ale na razie Tobinek się nie interesuje wykopywaniem ich (na szczęście)
Jednego ja złapałam, ale one są takie ładne i mają takie śliczne aksamitne, czarne futerko, że nie mogłam mu nic zrobić, tylko wzięłam do wiadra i wypuściłam go za drogą na inne pola.
Podobno skutecznym sposobem na to by się krety wyprowadziły są psie kupy wrzucane do kopców , może i kocie by zadziałały
a tego to macie pod dostatkiem
Kamila pisze: ↑04 sie 2017, 20:50
Podobno skutecznym sposobem na to by się krety wyprowadziły są psie kupy wrzucane do kopców , może i kocie by zadziałały
a tego to macie pod dostatkiem