Gilbert i Wedel
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Gilbert Burcusie*PL
Słodziaki
Proszę się ładnie razem bawić i nie bić 
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Gilbert Burcusie*PL
Jaka słodka ta pralineczka
Gilberciku odpuść już małemu, to będzie się z tobą fajnie bawił

Gilberciku odpuść już małemu, to będzie się z tobą fajnie bawił
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
Dzięki Dziewczyny
Wczoraj wieczorem i dzisiaj do południa wydawało mi się, że jest jakby lepiej. Teraz niestety G. znowu lata za Wedlem, podgryza go i bije. A jak G. odpuszcza ganianki to zaczyna je Wedel, wtedy G. wali go łapami.
Całe dnie za nimi chodzę.
Jutro będzie Feliway, mam nadzieję, że coś pomoże. Koty siedzą na parterze domu, jedynie na noc chodzą na górę do sypialni (każdy śpi z innym domownikiem, drzwi zamykamy). Czy wystarczy, że podłączę feromony na parterze (mam dwa Feliway i parter ma ok. 100 m2)? Czy domówić też na górę?
Wczoraj wieczorem i dzisiaj do południa wydawało mi się, że jest jakby lepiej. Teraz niestety G. znowu lata za Wedlem, podgryza go i bije. A jak G. odpuszcza ganianki to zaczyna je Wedel, wtedy G. wali go łapami.
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Gilbert Burcusie*PL
O rany, co ja widzę
Przegapilam małego brązowego misia
Cudni oboje, Gilbercik ma piękną chalupe jak na łobuza
Spokojnie, daj im czas, feliway powinien trochę pomóc, po prostu nie dopuszczaj do agresji, nawet jak rozdzielasz to rób to spokojnie, tak żeby nie wyczuwały Twojego zdenerwowania. To dopiero początki, u mnie było podobnie, Kaya małpiszon pokazywała kto rządzi, ale zaczepki były po obu stronach.
Masz może kartony do zabawy z powycinanymi dziurami? Często się fajnie sprawdzały przy dokoceniach
Trzymam kciuki, maluch jest przesliczny 
Przegapilam małego brązowego misia
Cudni oboje, Gilbercik ma piękną chalupe jak na łobuza
Spokojnie, daj im czas, feliway powinien trochę pomóc, po prostu nie dopuszczaj do agresji, nawet jak rozdzielasz to rób to spokojnie, tak żeby nie wyczuwały Twojego zdenerwowania. To dopiero początki, u mnie było podobnie, Kaya małpiszon pokazywała kto rządzi, ale zaczepki były po obu stronach.
Masz może kartony do zabawy z powycinanymi dziurami? Często się fajnie sprawdzały przy dokoceniach
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Gilbert Burcusie*PL
Jejciuuu, ale ten mały słodziak cudny
Duży słodziak też
I jaki ma wypasiony domek
Też myślę, że czasu potrzeba. Będzie dobrze!

Duży słodziak też
Też myślę, że czasu potrzeba. Będzie dobrze!
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Gilbert Burcusie*PL
No jak tam relacje miedzy chlopakami ?
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Gilbert Burcusie*PL
Lepiej.
Może nie jest to spektakularna poprawa, ale jest. Owszem dalej go gania, ale już nie bije. Czasami gryzie w kark.
Często go też myje, ocierają się o siebie albo leżą, śpią w jednym pokoju. Wydaje mi się, że idzie ku dobremu. Od dwóch dni mam feromony w kontakcie i dzięki nim też czuję się spokojniejsza.
Kasik, kartonów nie mam i na razie nie postawię. Jak miałam ten kartonowy domek to G. skakał na dach i wszystko runęło (Wedel oczywiście był w środku
). Z kartonami mogłoby być podobnie. Ale mam też duży domek z zooplusa i o dziwo z nim nie ma takich przebojów.



Kasik, kartonów nie mam i na razie nie postawię. Jak miałam ten kartonowy domek to G. skakał na dach i wszystko runęło (Wedel oczywiście był w środku



- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Gilbert i Wedel
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Gilbert Burcusie*PL
Kartony są bardzo ważne, i na pewno nie byłoby z nimi podobnie. Kartony są różnej grubości, wybieramy oczywiście te grube, stawiamy je do góry dnem, wycinamy otwory i szczeliny nad podłogą. Nic się nie zawali, to konstrukcje niemal wieczne.I takich kartonów na pewno dwa, żeby nie stały się powodem do przepychanek o ten jedyny.


