
Kolorek zawsze przy pobieraniu krwi był w miarę grzeczny ale ostatnio 19 września na kontroli u dr A. pierwszy raz miał pobieraną krew z tylnej łapki ,a trzymałyśmy zbója trzy

no i miał sznupownik na pysiu .
Zobaczymy jak będzie jutro.
Oktawi pobierali w Animal Center już kilka razy krew , ma już swoją kochaną Panią doktor która to robiła ale raz pobierała cudowna Pani Monika która asystuje przy zabiegach , to jest ręką i oko wow ledwo dotknęła i po krzyku ,tylko pozostał różowy plaster w białe serduszka na czarnej łapie

, żeby tak Kolorek miał szczęście do tej Pani

bo jeszcze cała lecznica będzie musiała go trzymać
