O rany jestem strasznie do tyłu i nic nie wiem bardzo przepraszam Cudowną Bandę Asi ,że zaniedbałam Wasz wątek
Okropnie zakręcony mam czas problemy na farmie i sama w piętkę gonię .
Asieńko ja też oczywiście dorzucę grosik tylko jestem tak koszmarnie wykończona ,że bardzo proszę Asiu kochana prześlij mi dane już nie będę grzebać bo jeszcze coś pokręcę
Asiu znalazłam stary przelew i skopiowałam mam nadzieję ,że po drodze banku nie zmieniłaś ale od jutra znowu mam koszmarny tydzień okropnie napięty czas i zapomnę o Was .
Tak strasznie się martwiłam, że przydomniaczki zrezygnowały ze spania w domku. Przez całe lato nawet do niego nie zaglądały...
Na szczęście gdy przyszły pierwsze chłody, to łepki wystają już z drzwiczek
Co prawda póki co domek większości okupują Frania i Henia (ech te baby ), ale myślę, że za niedługo dołączą też chłopaki. W końcu w kupie raźniej
Fusiu pisze: ↑11 paź 2017, 10:52
U nas sezon domkowy już rozpoczęty.
Tak strasznie się martwiłam, że przydomniaczki zrezygnowały ze spania w domku. Przez całe lato nawet do niego nie zaglądały...
Na szczęście gdy przyszły pierwsze chłody, to łepki wystają już z drzwiczek
Co prawda póki co domek większości okupują Frania i Henia (ech te baby ), ale myślę, że za niedługo dołączą też chłopaki. W końcu w kupie raźniej
Bardzo się cieszę, że mają się gdzie skryć
A jak tam różowy kotek?
Mieciu jeszcze świeci pupą troszkę
Ale ma się super, a to najważniejsze.
Mi już dosyć ciężko. To już 34 tydzień! Chodzę (a raczej turlam się) i sapię jak lokomotywa, a brzuch coraz większy. Strach się bać jak ten czas leci.. Potencjalnie już za miesiąc mała może być z nami. no chyba, że weźmie przykład ze Stasia od Ulki hihi.
Ale kochany Sołtys cały czas przytula się do brzucha głową:
halo, halo dziecko! Jesteś tam? Nie słyszę żebyś mruczała... Chyba ta kołdra zagłusza