Nie, nie. Żadne tam kamyczki i suche łodygi. To jest brzeg wysychającego oczka wodnego, czyli same podgniwające badyle zanurzone w mule! Tego na fotce nie widać, ale tak właśnie jest. Oczko zaczęło przeciekać, więc TŻ nieco wody spuścił i zamknął pompę. Niunia, zanim się w czymś "wykąpie" długo kontroluje, czy medium kąpiące dobrze pokryje futro oraz czy aby na pewno zapach "oczadzi" wystarczająco.
Koko i Niunia
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Koko i Niunia
Ja mam takiego w domu
Przygoda kociambrów interesująca.
Głaski dla brygady
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
Jesiennie czy może… wiosennie?
- Dzisiaj niespodziewanie zawitała do nas cieplusia pogoda. Zatem już z samego rana oboje z babą siedliśmy demonstracyjnie przed drzwiami wyjściowymi z domu i kanonem dobitnie odśpiewaliśmy wolę wyjścia do ogrodu. BabaJaga, chyba w obawie o związany z tym gwarantowany ból głowy, migiem wygrzebała klucze z przepastnej szuflady, po czym drzwi cudownie stanęły przed nami otworem.
I oto znowu pojawiliśmy się na naszym poligonie.

- No i wyobraźcie sobie, ta obecna jesień chyba z wiosną coś nakombinowała, bo to co zaobserwowaliśmy, przeszło wszelkie… kocie wyobrażenie. A mianowicie:

- Nie wiadomo po co, ponownie zakwitł berberys!

- To samo uczyniły dzwonki w mojej czatowni.

- Nawet hortensji odbiło. Postanowiła jednocześnie zrzucić swoje letnie futro oraz… zakwitnąć! Wariactwo!!!

- Niunia, pełna obaw, aż pobiegła sprawdzić, czy aby Kumata do jakiś niekontrolowanych amorów przypadkiem nie przystąpiła.

- A ja skrupulatnie przebadałem dobrze znany mi punkt przerzutu nielegalnych imigrantów...

… oraz rozejrzałem się w poszukiwaniu ich tajnych punktów zbiórki.

- Pewnie dobrze się pochowali, bo nikogo nie namierzyłem,

… ale na wszelki wypadek będę czujny.

- I ja też.

- Zwłaszcza, że w takim pstrokatym gąszczu łatwo zabłądzić. Zobaczcie sami.




- Jutro znowu wpadniemy tu na kontrolę!

- Koniecznie! No chyba, że… spadnie śnieg.

- Dzisiaj niespodziewanie zawitała do nas cieplusia pogoda. Zatem już z samego rana oboje z babą siedliśmy demonstracyjnie przed drzwiami wyjściowymi z domu i kanonem dobitnie odśpiewaliśmy wolę wyjścia do ogrodu. BabaJaga, chyba w obawie o związany z tym gwarantowany ból głowy, migiem wygrzebała klucze z przepastnej szuflady, po czym drzwi cudownie stanęły przed nami otworem.
I oto znowu pojawiliśmy się na naszym poligonie.

- No i wyobraźcie sobie, ta obecna jesień chyba z wiosną coś nakombinowała, bo to co zaobserwowaliśmy, przeszło wszelkie… kocie wyobrażenie. A mianowicie:

- Nie wiadomo po co, ponownie zakwitł berberys!

- To samo uczyniły dzwonki w mojej czatowni.

- Nawet hortensji odbiło. Postanowiła jednocześnie zrzucić swoje letnie futro oraz… zakwitnąć! Wariactwo!!!

- Niunia, pełna obaw, aż pobiegła sprawdzić, czy aby Kumata do jakiś niekontrolowanych amorów przypadkiem nie przystąpiła.

- A ja skrupulatnie przebadałem dobrze znany mi punkt przerzutu nielegalnych imigrantów...

… oraz rozejrzałem się w poszukiwaniu ich tajnych punktów zbiórki.

- Pewnie dobrze się pochowali, bo nikogo nie namierzyłem,

… ale na wszelki wypadek będę czujny.

- I ja też.

- Zwłaszcza, że w takim pstrokatym gąszczu łatwo zabłądzić. Zobaczcie sami.




- Jutro znowu wpadniemy tu na kontrolę!

- Koniecznie! No chyba, że… spadnie śnieg.

- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Koko i Niunia
Ach i och i znowu ach jak cudnie u Was koteczki WOW
Czy to napewno dzisiejsze zdjęcia
Zupełnie ta pogoda sfiksowała ,a za chwilę śnieg zacznie padać
Prześlicznie, przepięknie i Wy takie wspaniałe Kotusie pilnujące tych obcych
imigrantów aż jestem ciekawa któż to mógłby być

Czy to napewno dzisiejsze zdjęcia
Zupełnie ta pogoda sfiksowała ,a za chwilę śnieg zacznie padać
Prześlicznie, przepięknie i Wy takie wspaniałe Kotusie pilnujące tych obcych
- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
Tak, kochana ciociu Danusiu. To fotki z dzisiejszego pięknego dnia. BabaJaga zawzięcie pstrykała, a my z babą robiliśmy wszystko, aby w gąszczu przepaść na dłuuugoooo... No, a ci imigranci, to oczywiście tradycyjnie Czarnobiały i jego banda. Banda jest wyjątkowo liczna, że jak się pojawią, to aż nam w oczach migają, jak to słońce przez sztachety od plota: czarno-biało-czarno-biało...
Koko
Koko
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Koko i Niunia
Jak cudnie
Koko i Niunia to najpiękniejsze ozdoby tego ogrodu
Pilnujcie dobrze swojego ogródka, żeby wam się nie zasiedziała jakaś ekipa na stałe
U nas też co chwilę są próby opanowania brysiowego terenu przez rudzielca i rudzielca bikolorowego
BaboJago piękny masz ogród i te trawy jakie cudne. Mnie się bardzo podobała w sklepie ta, którą masz na 3 fotce od dołu, ale przeczytałam, że u nas zimą wymarza. Czy u Ciebie ona przeżywa zimę? Albo co roku nową sadzisz?
Pilnujcie dobrze swojego ogródka, żeby wam się nie zasiedziała jakaś ekipa na stałe
U nas też co chwilę są próby opanowania brysiowego terenu przez rudzielca i rudzielca bikolorowego
BaboJago piękny masz ogród i te trawy jakie cudne. Mnie się bardzo podobała w sklepie ta, którą masz na 3 fotce od dołu, ale przeczytałam, że u nas zimą wymarza. Czy u Ciebie ona przeżywa zimę? Albo co roku nową sadzisz?
- Danusia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5837
- Rejestracja: 18 lis 2011, 17:06
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
Re: Koko i Niunia
KokuniuBabaJaga pisze: ↑15 paź 2017, 21:31 Tak, kochana ciociu Danusiu. To fotki z dzisiejszego pięknego dnia. BabaJaga zawzięcie pstrykała, a my z babą robiliśmy wszystko, aby w gąszczu przepaść na dłuuugoooo... No, a ci imigranci, to oczywiście tradycyjnie Czarnobiały i jego banda. Banda jest wyjątkowo liczna, że jak się pojawią, to aż nam w oczach migają, jak to słońce przez sztachety od plota: czarno-biało-czarno-biało...
Koko
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Koko i Niunia
Pięknie tam u Was

- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Koko i Niunia
Danusiu, może się zdziwisz, ale powiem, że roboty w tym ogrodzie jest naprawdę niewiele. Wszystko jest tak urządzone, żebym nie musiała wiecznie z haczką latać. Czyli on raczej z tych samoobsługowych. Oczywiście, pewnej kosmetyki czy rearanżacji czasami trzeba tu i tam dokonać, ale to robię raczej sporadycznie. Jedyne co, to syn kosi trawnik dość regularnie.
Soniu, ta trawa to rozplenica japońska w odmianie purpurea. Kupiłam ją dopiero w tym roku po raz pierwszy, więc nie mam z nią żadnych własnych doświadczeń, jeśli chodzi o mrozoodporność. Też wyczytałam tu i tam, że ta brązowa odmiana jest bardziej wrażliwa na przemarzanie w porównaniu z odmianą tradycyjną. Jednak pani ogrodniczka, u której ją nabyłam, zapewniła mnie, że sprzedaje mi te dwie rośliny, które zimę u niej na polu przetrwały. Okryła je jedynie jakimiś iglastymi gałązkami. Mam do niej zaufanie, bo od lat się tam zaopatruję. Zresztą, rośliny w obu doniczkach wyglądały na nieprzesadzane i wyraźnie różniły się od innych, które sprowadziła dopiero na wiosnę. No zobaczymy, jak to u mnie z tymi trawami będzie. Zdam relację na wiosnę.