Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, nie martw sie na zapas, zobaczysz jutro u weta. Moze po prostu taki okres, ze duzo pije Misio.....

- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, jak on tak dużo siusia, to może nie ma potrzeby zabierania kuwety. Jak się napije, to zaraz będzie siusiał i złapiesz mocz.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
no właśnie też tak myślałam, tylko nie wiem czy woda nie rozrzedzi siuśków ...
on jak się napije to zaraz, po chwili do kuwety idzie ... więc nie byłoby problemu ze złapaniem siuśków
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Na tym to się akurat nie znam
Może Dorotka zajrzy, to podpowie.
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Ale chodzi o to żeby ten mocz był taki jak zawsze. Zapewne będzie rozrzedzony, bo 6-7 kulek to naprawdę sporo, ale właśnie chodzi o to żeby zobaczyć ciężar właściwy itp.. Ja wody nigdy przed badaniem nie zabierałam, moja lekarz każe tylko zabierać jedzenie na 12 godzin przed badaniem.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, jak znajdziesz chwilkę, daj znać jak poszło?
Mam nadzieję, że udało się złapać siuśki 
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
No niestety ... W nocy zabrałam kuwetę aby był mocz po nocy ... i jak się domyślałam zrobił siusiu w kąciku pokoju na podłodze. To była 3.00 w nocy. Obudziły mnie pazurki. No to pomyślałam, że teraz już wytrzyma do rana. Wtedy zabrałam wodę i kuwetę. Jednak znów nie wytrzymał i znów nad samym ranem przed 6.00 zrobił siusiu w tym samym kąciku. I znów usłyszałam tylko drapanie. No więc od tej pory już nie śpię. Chciałam go już pilnować. Ale on z tych chyba nerwów, bo i strasznie głodny ... dodatkowo zwrócił troszkę śliny. To już pewnie nic dobrego.
Udostępniłam szybko wodę bo jak pił to tego nie było. No i czekam na podejście do kuwety, ale on teraz bardziej koncentruje się na pustej misce od jedzenia niż na kuwecie.
Źle to rozegrałam niestety.
Ale będę łapać do skutku ...
Udostępniłam szybko wodę bo jak pił to tego nie było. No i czekam na podejście do kuwety, ale on teraz bardziej koncentruje się na pustej misce od jedzenia niż na kuwecie.
Źle to rozegrałam niestety.
Ale będę łapać do skutku ...
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Ojojoj, Broneczku, co się dzieje chłopaku?
Trzymam kciuki, mocno
Trzymam kciuki, mocno
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
9.00 rano - udało się złapać mocz. Teraz jeszcze pobranie krwi ... boję się ...
Biedny Bronuś ... głodny strasznie i nie rozumie czemu Pańcia go głodzi ...
Biedny Bronuś ... głodny strasznie i nie rozumie czemu Pańcia go głodzi ...
