Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Zapraszam do prezentacji Waszych kotów, wszelakiej maści, rasy i pochodzenia :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Becia pisze: 04 lis 2017, 15:35 Wróg rozpoznany, a to najważniejsze :ok:
Margitko, miałam sunię cukrzycową. Insulina dwa razy dziennie ( u nas podawana o 8:00 i o 20:00), cały harmonogram dnia, wszelkie wyjścia z domu dostosowane do podawania insuliny. Początki mogą być trudne, ale bardzo szybko można się przyzwyczaić. Z dobrze kontrolowaną cukrzycą Bronuś będzie żył długie lata w szczęściu i miłości :mrgreen: :serce: :kotek: :kiss:
U mnie musi być 6.30 i 18.30 bo tak rano wychodzę do pracy ... ale nieraz mogę wrócić około 19.00 czy jest jakiś chociaż margines tego podania? np. do godzinki ...
ojeju ... pewnie nie ma ... :((((
im więcej o tym czytam tym coraz bardziej się boję ...
Awatar użytkownika
Becia
Agilisowy Rezydent
Posty: 10640
Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
Płeć: kobieta
Skąd: opolskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Becia »

Nasza pani doktor mówiła, że jak sporadycznie plus - minus pół godzinki ominiemy "naszą" porę, to nic się nie stanie. Ale to tylko w naprawdę wyjątkowych sytuacjach. I czasami się zdarzało, że dawaliśmy albo wcześniej, albo później. Ale nie miało to wpływu na Sarunię. Zawsze jak kontrolowaliśmy cukier to był bardzo ładny ja na cukrzycowego pieska :)
Margitko, łatwo nie jest. Ale naprawdę da się to ogarnąć :hug: :serce:
Awatar użytkownika
maga
Hodowca
Posty: 3486
Rejestracja: 22 paź 2009, 09:07
Hodowla: KRABRIKA*Pl
Płeć: kobieta
Skąd: Kraków
Kontakt:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: maga »

Dacie rady. Przyzwyczaicie się do tego rytmu.
Trzymam kciuki.
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

1/2 godzinki to już coś ... oczywiście sporadycznie ... :)
Awatar użytkownika
Fusiu
Agilisowy Rezydent
Posty: 6671
Rejestracja: 04 sty 2014, 09:22
Płeć: kobieta
Skąd: Nowy Sacz

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Fusiu »

Ojej. Biedaczek kochany :kotek:
Mam nadzieję, że leki szybciutko zadziałają i po chorobie nie będzie śladu.

Czyli objawem cukrzycy jest nasilenie pragnienia u kota?

Trzymam wielkie kciuki za Was :kciuki:
Awatar użytkownika
agniecha
Agilisowy Rezydent
Posty: 1066
Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
Płeć: kobieta
Skąd: Bydgoszcz

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: agniecha »

Najważniejsze , że problem rozpoznany , teraz do boju :devil:
Trzymam kciuki za jak najszybsze ogarnięcie tematu :kciuki: :kciuki:
Nadmierne pragnienie i częste oddawanie moczu również u ludzi może być objawem cukrzycy , jak widać dosyć blisko nam do naszych futrzastych :)
Awatar użytkownika
margita
Agilisowy Rezydent
Posty: 5567
Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
Płeć: kobieta
Skąd: zachodniopomorskie

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: margita »

Tak ... zaniepokoił mnie fakt ciągłego wbiegania ze mną do łazienki, wskakiwania do wanny i żądania odkręcania wody ...
Tylko ja w łazience - to on już w wannie ... a potem kulki w kuwecie ... jak ich policzyłam do sześciu to zaczęłam skrzętnie notować ile tych kulek dziennie jest ...
Jak się potwierdziły 6 do 7 kulek to od razu do weta ... no i CUKRZYCA ;-(
Jeszcze nie mogę się ogarnąć ... ale wiem że to początek.
Najgorzej że weci polecają RC mokry i suchy a już w internecie wyczytałam że absolutnie suchy RC :facepalm:
i bądź tu człowieku mądry ...
póki co mam mokre RC i mimo że bałam się że tego nie tknie ... to je biedaczek mój kochany ... :kotek:
Tak więc w pierwszym rzucie muszę rozgryźć czym go w ogóle karmić. Okazuje się to większym problemem niż same wstrzykiwanie insuliny.
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: asiak »

Margitko , przede wszystkim :hug: :hug: :hug:
Broneczku, już pańcia cię tak ustawi w tej cukrzycy, że się nawet nie zorientujesz w chorobie :kotek: :kotek:
Margitko, z pewnością dacie radę, w to akurat nie wątpię. Zapewne jest to uciążliwe, ale tak jak Becia pisze, ogarniecie :)
Awatar użytkownika
Sonia
Agilisowy Rezydent
Posty: 16876
Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
Płeć: K
Skąd: Orzesze

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Sonia »

Ojeju co ja tu czytam :((((
Broneczku trzymam kciuki, żeby się to przesłodzenie udało jak najszybciej ustabilizować :kotek: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
A miałam nadzieję, że to tylko przez okres grzewczy, tak się Broneczek rozpił :oops:
Awatar użytkownika
Dorszka
Administrator
Posty: 6057
Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
Płeć: Kobieta
Skąd: Wrocław
Kontakt:

Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL

Post autor: Dorszka »

Tak się obawiałam, o nerki byłam w zasadzie spokojna bo nie zgłosiła Pani żadnego chudniecia, ale o cukrzycę się obawiałam stąd moja prośba o ten profil. Częste sikanie w dużych ilościach to bardzo często pierwszy objaw.
Jak wysokie są parametry?
Zablokowany