Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
To nie są wielkości nie do opanowania, glowa do góry, bedzie dobrze! Nie jestem przekonana czy juz nalezy ruszac z insuliną, ale ja nie lekarz, trzeba z kims kumatym porozmawiac. Co koty jedzą ?
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
BLD - NEG
UBG - NORM
BIL - NEG
PRO - NEG
NIT - NEG
KET - NEG
*GLU - >=500 mg/dl +++
ph 7
SG 1.005
*LEU 500 Leu/ul +++
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
A nie lepiej byłoby to skonsultować jeszcze z innym wetem. Może dałoby się najpierw zacząć od jakichś tabletek. U ludzi też przecież najpierw dają tabletki, a jak jest już stan taki, że tabletki nie pomagają, to ostatecznością jest insulina. A tutaj od razu z grubej rury insulina. Nie znam się za bardzo, ale może nie trzeba by od razu tej insuliny dawać.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Do tej pory koty jadły karmę suchą bezzbożową Taste of the Wild Canyon River Feline
+ raz dziennie odrobinę mokrej karmy miamor feine filets
jedna saszetka na dwa dni
- Luinloth
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5036
- Rejestracja: 11 lut 2014, 20:09
- Płeć: K
- Skąd: Tychy
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Ojeju, co to się porobiło
Mega kciuki za leczenie słodziaka, żeby się szybko ładnie wyrównało wszystko
Margitko, nie martw sie, dacie radę
Margitko, nie martw sie, dacie radę
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Widziałam że w innym wątku pytała już Pani o karmę, gdyby została dobrze przyjęta przez koty to byłoby dobrze. Taste jest naprawdę fajną karmą, ale ma ziemniaki czyli podbite węglowodany, dużo skrobi (czyli cukier). Dobrze byłoby te węglowodany zbić do minimum. Miamory też w odstawkę według mnie, że względu na dodatki (tapioka). Zamieniłabym na coś typowo mięsnego, proszę spróbować Gussto kurczak lub kaczkę, raczej nie łosoś, w każdym razie u mnie nie za bardzo. I wiem że będę nudna, ale proszę uważnie przyjrzeć się relacjom kocim, bo cukrzyca ma w ogromnej ilości przypadków podłoże stresowe - nie mam tu na mysli bicia się czy czegoś w tym rodzaju bo wiem że tego Pani nie zgłaszała, chodzi o dyskretne sygnały że jeden kot stale boi się i ustępuje drugiemu, albo czuje się przez niego stale śledzony.
Ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, to naprawdę ogromny sprzymierzeniec obok diety
Skonsultowałabym się jeszcze z jakimś lekarzem bo wydaje mi się że to nie jest moment na uderzenie z insuliną, trzeba sprawdzić dokładnie w jakim stanie jest trzustka, zobaczyć na ile zadziała zmiana diety i ruch. Od tego bym zaczęła.
Ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, to naprawdę ogromny sprzymierzeniec obok diety
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Bardzo dziękuję za cenne uwagi ... Będę o tym rozmawiać z wetem. Wstępnie wysłałam wyniki do zaprzyjaźnionego weta, ale to też nie specjalista od cukrzycy tylko ogólny wet. Ale leczący cukrzycę u swoich pacjentów. Zasugerował tez leczenie insuliną i zwrócił uwagę, że wyniki wskazują też na zapalenie najprawdopodobniej pęcherza. Że to też trzeba sprawdzić.Dorszka pisze: ↑06 lis 2017, 09:27 Widziałam że w innym wątku pytała już Pani o karmę, gdyby została dobrze przyjęta przez koty to byłoby dobrze. Taste jest naprawdę fajną karmą, ale ma ziemniaki czyli podbite węglowodany, dużo skrobi (czyli cukier). Dobrze byłoby te węglowodany zbić do minimum. Miamory też w odstawkę według mnie, że względu na dodatki (tapioka). Zamieniłabym na coś typowo mięsnego, proszę spróbować Gussto kurczak lub kaczkę, raczej nie łosoś, w każdym razie u mnie nie za bardzo. I wiem że będę nudna, ale proszę uważnie przyjrzeć się relacjom kocim, bo cukrzyca ma w ogromnej ilości przypadków podłoże stresowe - nie mam tu na mysli bicia się czy czegoś w tym rodzaju bo wiem że tego Pani nie zgłaszała, chodzi o dyskretne sygnały że jeden kot stale boi się i ustępuje drugiemu, albo czuje się przez niego stale śledzony.
Ruch, ruch, i jeszcze raz ruch, to naprawdę ogromny sprzymierzeniec obok dietySkonsultowałabym się jeszcze z jakimś lekarzem bo wydaje mi się że to nie jest moment na uderzenie z insuliną, trzeba sprawdzić dokładnie w jakim stanie jest trzustka, zobaczyć na ile zadziała zmiana diety i ruch. Od tego bym zaczęła.
Już sama nie wiem co robić

- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
och Margitko, ja niestety nic mądrego Ci nie poradzę, mogę tylko
i

- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Zapytam swoją wet, ona też prowadzi z powodzeniem koty cukrzycowe. Tak, teraz popatrzyła że wstawiła Pani wyniki moczu i uwagę weterynarza zwróciła bardzo duża ilość leukocytów. Ale nie ma tu osadu, nie ma nic o bakteriach, powtorzyłabym badanie moczu w laboratorium z pełnym osadem.
