Będę bardzo wdzięcznaDorszka pisze: ↑06 lis 2017, 13:36 Zapytam swoją wet, ona też prowadzi z powodzeniem koty cukrzycowe. Tak, teraz popatrzyła że wstawiła Pani wyniki moczu i uwagę weterynarza zwróciła bardzo duża ilość leukocytów. Ale nie ma tu osadu, nie ma nic o bakteriach, powtorzyłabym badanie moczu w laboratorium z pełnym osadem.
Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
wynegocjowałam tydzień na kontrolę glukozy w moczu przy jednoczesnej ścisłej diecie ... raczej wet zrobił to dla mnie a nie dla kota ...
on twierdzi że należy włączyć insulinę ...
potwierdził, że jest to początek cukrzycy, że nie jest do duży wynik ... ale jest to cukrzyca ... i należy ją leczyć insuliną ...
no i ścisła dieta, ruch - koniecznie i obowiązkowo
Pewnie to tylko moje pobożne życzenie i wyobrażenie, ale mi już się wydaje, że mniej do wodopoju biega ...
ale to chyba oczywiste skoro daję mu teraz tylko mokrą karmę ...
W trybie natychmiastowym zamawiam PON-a i dobrą mokrą karmę, ale i tak troszkę czasu stracę nim przyjdzie ...
niestety uroki mieszkania na tzw. "zadupiu"
no nic ... spróbuję ...
on twierdzi że należy włączyć insulinę ...
potwierdził, że jest to początek cukrzycy, że nie jest do duży wynik ... ale jest to cukrzyca ... i należy ją leczyć insuliną ...
no i ścisła dieta, ruch - koniecznie i obowiązkowo
Pewnie to tylko moje pobożne życzenie i wyobrażenie, ale mi już się wydaje, że mniej do wodopoju biega ...
ale to chyba oczywiste skoro daję mu teraz tylko mokrą karmę ...
W trybie natychmiastowym zamawiam PON-a i dobrą mokrą karmę, ale i tak troszkę czasu stracę nim przyjdzie ...
niestety uroki mieszkania na tzw. "zadupiu"
no nic ... spróbuję ...
- agniecha
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1066
- Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Trzymam kciuki, żeby się udało

- BabaJaga
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1294
- Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
- Płeć: K
- Skąd: Gdańsk
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Za zdrówko misia

- yamaha
- Genius Loci
- Posty: 23442
- Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
- Płeć: F
- Skąd: France
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
UDA SIE, musi !! !! !!

- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Rzeczywiście w badaniu moczu zwraca uwagę podwyższone liczba leukocytów, tylko jak wiemy testy paskowe do oznaczania leukocytów się nie nadają i koniecznie trzeba powtórzyć baanie moczu z osadem żeby wykluczyć/potwierdzić infekcję układu moczowego bo jeżeli infekcja jest to trudno będzie wyrównac cukry. A wiadomo że "cukier" w moczu z kolei sprzyja infekcjom czyli mamy błędne koło.
Mnie też zaniepokoiły bardzo wysokie płytki krwi (2x norma)- w przebiegu infekcji? cukrzycy? uszkodzenie trzustki? inna przyczyna?
Co do leczenia to piszą, że wczesne włączenie insuliny może doprowadzić do remisji cukrzycy tzn że po jakimś czasie leczenia można je przerwać. Normalizacja steżenia glukozy znosii jej toksyczne działanie na komórki trzustki produkujące insulinę i poprawia się wydzielanie insuliny.
Ok 50% kotów leczonych insuliną uzyskuje remisję w ciągu 6 m-cy leczenia a w przypadku stosowania insuliny glarginy nawet 70-80% kotów.
Co do diety to oczywiście zalecana jest karma z obniżóną zawartoscią weglowodanów, a przejście na karmę mokrą może pomóc w odchudzaniu kota
Myślę że warto pomyślec o barfie , 0% węglowodanów
Oczywiście wszystko trzeba przegadać z wetem.
Mnie też zaniepokoiły bardzo wysokie płytki krwi (2x norma)- w przebiegu infekcji? cukrzycy? uszkodzenie trzustki? inna przyczyna?
Co do leczenia to piszą, że wczesne włączenie insuliny może doprowadzić do remisji cukrzycy tzn że po jakimś czasie leczenia można je przerwać. Normalizacja steżenia glukozy znosii jej toksyczne działanie na komórki trzustki produkujące insulinę i poprawia się wydzielanie insuliny.
Ok 50% kotów leczonych insuliną uzyskuje remisję w ciągu 6 m-cy leczenia a w przypadku stosowania insuliny glarginy nawet 70-80% kotów.
Co do diety to oczywiście zalecana jest karma z obniżóną zawartoscią weglowodanów, a przejście na karmę mokrą może pomóc w odchudzaniu kota
Myślę że warto pomyślec o barfie , 0% węglowodanów
Oczywiście wszystko trzeba przegadać z wetem.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Co do insuliny to zapytałam o tę stosowaną u ludzi ... niestety tutejszy wet stosuje tylko i wyłącznie insulinę przeznaczoną dla zwierząt. Z inną nie miał styczności ani praktyki więc pewnie się na taką nie zgodzi bo specjalnie o to zapytałam.
Musiałabym szukać innego weta poza moją miejscowością ... bo mamy tu tylko jednego
Sceptycznie się wypowiadał co do moich informacji, które wyczytałam w necie, czy to o tej właśnie insulinie, czy też o badaniu glukometrem poziomu cukru przed każdym podaniem insuliny ... twierdził, że pobranie krwi z ucha kota będzie go stresowało i że jest to niepotrzebne.
A tak robią to ludziska z forum kotów cukrzyków ...
Wet twierdzi że poziom cukru mam sprawdzać paskami do kontroli cukru w moczu (które zresztą już zakupiłam). Nawet już jeden użyłam ... no i nie mam co się czarować ... cukier jest jak NIC
Nie sądzę aby przez tydzień się coś zmieniło ... buuuuu
On każe mi wydzielać karmę aby go szybko odchudzić ... a na forum piszą, że nie można kota głodzić ... że na mokrej karmie i tak schudnie ... i że trzeba mu dawać tyle mokrej karmy ile chce ...
Coś mi się zdaje, że będę musiała modyfikować to jego leczenie ... najgorzej, że insulina jest na receptę i nie wiem czy ja znajdę tutaj weta który zgodzi się na insulinę stosowaną u ludzi.
Ale już Was nie zanudzam
Jakoś damy radę ... jak trzeba tę insulinę włączyć to ją włączymy ... i może doczekamy się tej remisji ...
pozdrawiamy mocno
Musiałabym szukać innego weta poza moją miejscowością ... bo mamy tu tylko jednego
Sceptycznie się wypowiadał co do moich informacji, które wyczytałam w necie, czy to o tej właśnie insulinie, czy też o badaniu glukometrem poziomu cukru przed każdym podaniem insuliny ... twierdził, że pobranie krwi z ucha kota będzie go stresowało i że jest to niepotrzebne.
A tak robią to ludziska z forum kotów cukrzyków ...
Wet twierdzi że poziom cukru mam sprawdzać paskami do kontroli cukru w moczu (które zresztą już zakupiłam). Nawet już jeden użyłam ... no i nie mam co się czarować ... cukier jest jak NIC
Nie sądzę aby przez tydzień się coś zmieniło ... buuuuu
On każe mi wydzielać karmę aby go szybko odchudzić ... a na forum piszą, że nie można kota głodzić ... że na mokrej karmie i tak schudnie ... i że trzeba mu dawać tyle mokrej karmy ile chce ...
Coś mi się zdaje, że będę musiała modyfikować to jego leczenie ... najgorzej, że insulina jest na receptę i nie wiem czy ja znajdę tutaj weta który zgodzi się na insulinę stosowaną u ludzi.
Ale już Was nie zanudzam
Jakoś damy radę ... jak trzeba tę insulinę włączyć to ją włączymy ... i może doczekamy się tej remisji ...
pozdrawiamy mocno
- Dorszka
- Administrator
- Posty: 6057
- Rejestracja: 22 lis 2008, 23:59
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Wrocław
- Kontakt:
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Jak tylu lekarzy każe włączać to trzeba posłuchać, leczenie chorób u kotów to jednak co innego niż ludzi w ogromnej większości schorzeń. W środę będę u mojej wet, podpytam jaką ona stosuje technikę.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Super ...
Ale też tak myślę, że nie uniknę tej insuliny ... szkoda tylko że ten mój wet tylko insulinę dla zwierząt stosuje skoro ona wcale dla kotów nie jest taka dobra ...
- Yolla
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2533
- Rejestracja: 06 kwie 2013, 16:22
- Płeć: kobieta
- Skąd: Białystok
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Ja też mieszkam na zadupiu ale odpytalam dziś swoją wetke i ona leczyla koty glargina
Gdyby chodziło o sama receptę to pewnie da się coś w tej sprawie zrobić ale przecież wet musi nadzorować leczenie
A kontrolowanie glukozy we krwi jest ważne bo niski poziom może byc znacznie groxniejszy niż wysoki, tym bardziej ze Twoj kot wcale nie ma bardzo wysokich "cukrów"
Gdyby chodziło o sama receptę to pewnie da się coś w tej sprawie zrobić ale przecież wet musi nadzorować leczenie
A kontrolowanie glukozy we krwi jest ważne bo niski poziom może byc znacznie groxniejszy niż wysoki, tym bardziej ze Twoj kot wcale nie ma bardzo wysokich "cukrów"
