my jeszcze po drodze mamy prom na drugą stronę miasta ... troszkę to przedłuża całą sprawę, zwłaszcza jak są duże kolejki samochodów.
Ale nie mamy wyjścia ...
Czekam na cały zamówiony asortyment ... a jest tego trochę ..
Najpierw poćwiczę chyba na herbacie ... żeby maniany z odmierzaniem dawki nie było ... z bąbelkami powietrza, przypadkowym naciśnięciem ... a potem będę w pampersa wyciskać udając że to kocie ciałko ...
Dziewczyny i chłopaki z forum "kotycukrzycowe" już mi pomagają
Yamaszka ... jak TŻ piwka się w pobliskim barze napije to jak wrócimy z Bronkiem do domu

ja prawko mam, ale nie jeżdżę ...

No chyba że Bronek ... ale czy on może po insulinie?
