Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
niestety ... kuchnia teraz to jego można powiedzieć sala tortur ... Pańcia na stole sadza i kłuje albo uszko albo boczek albo i to i to ... 
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, przywykniecie oboje 
Kto, jak nie Wy? Musicie stawić czoła, nie ma wyjścia... jesteście bardzo, bardzo dzielni
Kto, jak nie Wy? Musicie stawić czoła, nie ma wyjścia... jesteście bardzo, bardzo dzielni
- joakar
- Posty: 1097
- Rejestracja: 12 lut 2016, 08:44
- Płeć: kobieta
- Skąd: Kwidzyn
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Bronuś, jesteś bardzo dzielnym i kochanym kotkiem.
Podawałam przez kilka tygodni insulinę mojej sznaucerce i strasznie się tym stresowałam. A to jednak były większe dawki i nie musiałam mierzyć cukru z krwi. Podziwami Cię.
Podawałam przez kilka tygodni insulinę mojej sznaucerce i strasznie się tym stresowałam. A to jednak były większe dawki i nie musiałam mierzyć cukru z krwi. Podziwami Cię.
- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Powiem szczerze ... nic to nie jest przyjemnego ani dla mnie ani dla niego
Stresujemy się oboje ... chociaż pobieranie krewki z uszka idzie nam coraz lepiej i przestałam się tego bać. Nauczyłam się cierpliwości i czekam aż krewka się pojawi. Mam tak czuły glukometr, że nawet malutka kropeńka jest zasysana i wynik gotowy. Teraz najbardziej stresuję się odmierzaniem kropelki insuliny i wkłucia się w Bronkowy boczek. Przestało mu się to podobać, albo ja robię to mało umiejętnie
Zwłaszcza przed pracą jest to stresujące ...
Mam nadzieję, że i do tego przywykniemy

Stresujemy się oboje ... chociaż pobieranie krewki z uszka idzie nam coraz lepiej i przestałam się tego bać. Nauczyłam się cierpliwości i czekam aż krewka się pojawi. Mam tak czuły glukometr, że nawet malutka kropeńka jest zasysana i wynik gotowy. Teraz najbardziej stresuję się odmierzaniem kropelki insuliny i wkłucia się w Bronkowy boczek. Przestało mu się to podobać, albo ja robię to mało umiejętnie
Zwłaszcza przed pracą jest to stresujące ...
Mam nadzieję, że i do tego przywykniemy
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Broniu, jesteś taki dzielny i taki cudny
Dacie radę, pacjent cierpliwy a pielęgniarka zdolna
A co do samochodu, Margitko, weź kilka godzin z instruktorem. Zobaczysz, wciągniesz się i za chwilę nie będziesz sobie wyobrażać życia bez tej samodzielności
Trzymam kciuki!
Dacie radę, pacjent cierpliwy a pielęgniarka zdolna
A co do samochodu, Margitko, weź kilka godzin z instruktorem. Zobaczysz, wciągniesz się i za chwilę nie będziesz sobie wyobrażać życia bez tej samodzielności
- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Jesteście bardzo dzielni Margitko

- Kamila
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3773
- Rejestracja: 04 gru 2015, 13:01
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko wspaniale sobie radzisz a będzie jeszcze lepiej

- margita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5567
- Rejestracja: 17 lut 2012, 14:04
- Płeć: kobieta
- Skąd: zachodniopomorskie
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Przyszły prawidłowe strzykawki i są o wiele delikatniejsze ...
Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?
Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ...
Grubcio schudł 20 dkg ... waży teraz 7,80 kg ... zobaczymy jak dalej ...
Wszystko u nas dobrze, zaczyna się układać ...
p.s. o samochodzie wciąż myślę ... tzn. o rozpoczęciu ponownej nauki jazdy z zaufanym kolegą
co nie krzyczy i nie denerwuje się ... 
Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?
Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ...
Grubcio schudł 20 dkg ... waży teraz 7,80 kg ... zobaczymy jak dalej ...
Wszystko u nas dobrze, zaczyna się układać ...
p.s. o samochodzie wciąż myślę ... tzn. o rozpoczęciu ponownej nauki jazdy z zaufanym kolegą
- agniecha
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1066
- Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Super
bardzo się cieszę , że się układa . Jesteście super duetem Ty i Bronuś
Myśl intensywnie nad jazdami , bo to fajna sprawa
Myśl intensywnie nad jazdami , bo to fajna sprawa
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Mój Brono i nasza Izar od Tymabri*PL
Margitko, bardzo podziwiam Ciebie, że jesteś taka dzielna, a o Broneczku to nawet nie wspomnęmargita pisze: ↑14 lis 2017, 22:27 Przyszły prawidłowe strzykawki i są o wiele delikatniejsze ...![]()
Słuchajcie ... czy ktoś używa automatycznych karmników?
Jeśli tak to jak się to u Was sprawdza?
Muszę chyba o tym pomyśleć bo przy insulinie ważne są regularne i o odpowiednich porach posiłki. A jak mnie nie ma w pracy to ciężko podać karmę co dwie godziny ...![]()
Grubcio schudł 20 dkg ... waży teraz 7,80 kg ... zobaczymy jak dalej ...![]()
Wszystko u nas dobrze, zaczyna się układać ...![]()
p.s. o samochodzie wciąż myślę ... tzn. o rozpoczęciu ponownej nauki jazdy z zaufanym kolegąco nie krzyczy i nie denerwuje się ...
![]()
Ps. Jak kupię sobie auto, też zacznę jeździć