yamaha pisze: ↑16 lis 2017, 08:10
Margitko, a pokaz nam te "instrumenta" Twoje......
(musze sprawdzic, czy porzadne, w koncu Bronus to moj ulubieniec
)
Oto prezentacja Bronusiowego sprzętu
Najpierw zestaw do pobierania krwi z uszka, brakuje jeszcze wacika, który podkłada się pod uszko ... na zdjęciu jest też taka malutka miarka którą odmierzam insulinę na strzykawce ... powinna się znaleźć na drugim zdjęciu w zestawie do wstrzykiwania insuliny

Ta miarka to nie jest cały ten prostokącik tylko kreseczka na samej górze której na zdjęciu dobrze nie widać ... tak około jednego milimetra to będzie.
IMG_20171116_155323666.jpg
na zdjęciu w pudełeczku dużym są igiełki do nakłuwacza - tego długopisika
w małym pudełeczku natomiast są paski do glukometru - to czarne urządzonko z ekranem. Jak krewka się na uszku pojawi to dotykam paseczkiem (który jest włożony w końcówkę glukometra) kropelki krwi, która jest zasysana przez ten paseczek i po 7 sekundach na ekranie pojawia się wynik.
Następnie daję Bronusiowi jeść, aby nie podać insuliny bez jedzenia i wtedy używam zestawu drugiego
IMG_20171116_155546756.jpg
wyjmuję z lodówki pena z insuliną, otwieram go jak pióro ... i z gumowej końcówki nabieram strzykawką ociupinkę insuliny według miarki. Ta plansza to miarka na różne dawki insuliny. Wycinamy odpowiedni dla siebie prostokącik. Przykładamy do strzykawki pod sam kapturek i odmierzamy odpowiednią dawkę przy użyciu okularowej lupy (w naszym przypadku to wspomniany milimetr). Jest bardzo użyteczna przy malutkich dawkach. Widzimy też przez nią czy nie ma bąbelków powietrza, musimy je usunąć. No i pozostaje tylko wstrzyknięcie insuliny pod skórę Bronusia
To tyle ...
