co do pięterka i innych obleganych miejsc, to mój kot jest chyba ewenementem, bo nie bardzo oblega parapety <shock>
parapet to tylko jeśli jest tam majtający się sznureczek od żaluzji
<klaszcze>
ale to chyba dlatego, że pitaszki i inne zaokienne atrakcje doskonale widoczne z miękkiego pięterka, to sobie będzie tyłek na twardym parapecie odgniatał <lol> <mrgreen>
i jest kotkiem totalnie przykolankowym - gdzie człowiek tam i kot, ale w zbytnie zażyłości (takie tam mizianki na kolankach u pani) nie wchodzi zawsze jest obok (no chyba ze chowa się przed zgiełkiem od dzieciaków na pięterko)