Wszystko o zabawkach dla kotów!
- Yola
- Posty: 480
- Rejestracja: 03 sie 2010, 09:32
- Kontakt:
Co kot, to obyczaj <mrgreen> Kupujac zabawke dla kota, nie ma sie nigdy pewnosci, ze nasz kot bedzie sie nia bawil.
Mialam tunel, wiec sie wypowiem.
Moj byl z ortalionu, straszliwie szeleszczacego, niektore koty lubia takie "glosne" zabawki, szeleszczace worki, gazety itp. ale kiedy kot sobie galopuje przez tunel noca... to nie jest fajnie. <diabeł>
U mnie tunel nie sluzyl do zabawy, tzn. kota nie bawila sie w tunelu, tylko przez niego przebiegala, traktowala go jako element toru przeszkod. Zdarzalo sie tez, ze robla sobie w tunelu krotkie drzemki, jak w kociej budce.
Tak wiec u mnie tunel sie nie przyjal, ale ty sie moim przykladem nie zrazaj, bo ja kupilam tunel widzac jak pieknie sie w takim tunelu bawil kot kolezanki.
Nie wiadomo jak zareaguje na tunel Twoj kot. Musisz kupic i sprawdzic <mrgreen>
Mialam tunel, wiec sie wypowiem.
Moj byl z ortalionu, straszliwie szeleszczacego, niektore koty lubia takie "glosne" zabawki, szeleszczace worki, gazety itp. ale kiedy kot sobie galopuje przez tunel noca... to nie jest fajnie. <diabeł>
U mnie tunel nie sluzyl do zabawy, tzn. kota nie bawila sie w tunelu, tylko przez niego przebiegala, traktowala go jako element toru przeszkod. Zdarzalo sie tez, ze robla sobie w tunelu krotkie drzemki, jak w kociej budce.
Tak wiec u mnie tunel sie nie przyjal, ale ty sie moim przykladem nie zrazaj, bo ja kupilam tunel widzac jak pieknie sie w takim tunelu bawil kot kolezanki.
Nie wiadomo jak zareaguje na tunel Twoj kot. Musisz kupic i sprawdzic <mrgreen>
- asiek
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1200
- Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38
- Sonia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 16876
- Rejestracja: 11 mar 2010, 09:51
- Płeć: K
- Skąd: Orzesze
Ja też mam tunel i bawiła się w nim Brysia jak była mała i sama. Kiedyś mi się przypomniało i go wyciągnęłam, to żadnej reakcji nie było, oba koty go obwąchały, zajrzały do środka i tyle. Chyba się boją, że za ciasno czy jak. Za to mam na stałe wyciągnięty karton w kształcie trójkątnego namiotu, to Brysia go uwielbia, lubi w nim się chować i przelatywać tam i z powrotem. Karton wygląda już opłakanie, ale nie mam sumienia jej go wyrzucać.
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24
Kupowanego tunelu nie mam, ale za to moja nieletnia córka zmajstrowała z kartonów po kartonach od mleka całkiem fajną konstrukcję z dodatkowymi otworami - coś w rodzaju tunelu z bocznym korytarzem. Kota bardzo chętnie tam się bawiła i nigdy nie było wiadomo gdzie pokaże się głowa <mrgreen> Teraz już troche przyduża na te zabawy, a raczej tunel przymały, ale jeszcze czasami kicia tam się zapędza.
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
U mnie tunel już się przejadł, dlatego zaraz chowam go do szafy i jak za miesiąc wyjmę, będzie znowu szał, jak kiedyś.
Natomiast teraz razem z Power Of Nature zamówiłam myszkę z mikrochipem, przyniosłam właśnie do domu i zaczynam się bać Ozza. To urodzony morderca, musi mieć tylko odpowiedni bodziec i pisk tej myszki [strasznie denerwujący...] doprowadza go do pasji. Zagryza myszę, uderza nią o ścianę, wali o podłogę, skręca kark, wyrywa futro. Boję się dzisiaj zostać z nim jednym pomieszczeniu w nocy <lol> Mysz reaguje piszczeniem na pacnięcie albo na zmianę pozycji. Piszczy mi non stop, bidulka! <shock>
Natomiast teraz razem z Power Of Nature zamówiłam myszkę z mikrochipem, przyniosłam właśnie do domu i zaczynam się bać Ozza. To urodzony morderca, musi mieć tylko odpowiedni bodziec i pisk tej myszki [strasznie denerwujący...] doprowadza go do pasji. Zagryza myszę, uderza nią o ścianę, wali o podłogę, skręca kark, wyrywa futro. Boję się dzisiaj zostać z nim jednym pomieszczeniu w nocy <lol> Mysz reaguje piszczeniem na pacnięcie albo na zmianę pozycji. Piszczy mi non stop, bidulka! <shock>
- manita
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 3446
- Rejestracja: 26 lip 2010, 17:31
- Kontakt:
- Anka
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1523
- Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Poznań
dajcie no linka do tej myszy!!
Lucek ma mysz która jak chomik wygląda ze sznurkiem w dupie. Jak naciagne sznurek, to chomik kawałek po podlodze sie przesuwa, ale zbyt krótko, bo kocuro ledwo sie zainteresuje, a juz mysza sie nie rusza. A jego nie interesuje nic co nie ucieka, albo nie sprawia wrazenia ze ucieka, albo chociaz zyje
Lucek ma mysz która jak chomik wygląda ze sznurkiem w dupie. Jak naciagne sznurek, to chomik kawałek po podlodze sie przesuwa, ale zbyt krótko, bo kocuro ledwo sie zainteresuje, a juz mysza sie nie rusza. A jego nie interesuje nic co nie ucieka, albo nie sprawia wrazenia ze ucieka, albo chociaz zyje
- mimbla
- Posty: 2179
- Rejestracja: 02 paź 2009, 14:17
- Kontakt:
http://animalcare.pl/trixie-mysz-piszcz ... -2240.htmldagmara pisze:No wlasnie - dajcie namiary na mysz <pokłon>
Ozz wycieńczony leży na kanapie...