Dziękujemy za takie miłe powitanie Wam wszystkim

Muszę napisać, że czuję w 100% że to była dobra decyzja, żeby zamieszkała z nami kotka brytyjska. Wraz z mężem jesteśmy w niej zakochani i myślimy o następnym kocie w przyszłości

Nigdy nie miałam Brytyjczyka, ani innego kota rasowego i o mało przez przypadek nie kupiłam kotka z pseudohodowli. Nie mieliśmy pojęcia że coś takiego istnieje w ogóle, ale na szczęście doczytałam o hodowlach i tych "kocich stowarzyszeniach" i jest z nami cudna, mądra i grzeczna kotka brytyjska a nie "w typie":) a my jesteśmy dumni że nie wspieramy oszustów
Jeśli chodzi o mieszkanie z kotem to wszystko się pozmieniało, ja potrafię w końcu odpocząć po pracy, zrelaksować się bawiąc się z nią albo po prostu obserwując

ehh musiałam się tym wszystkim w Wami podzielić
