Gato Agilis Cattus*Pl

Awatar użytkownika
BabaJaga
Agilisowy Rezydent
Posty: 1294
Rejestracja: 05 cze 2016, 11:52
Płeć: K
Skąd: Gdańsk

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: BabaJaga »

yamaha pisze: 12 wrz 2018, 08:01
Jaskier pisze: 11 wrz 2018, 17:48
W SOBOTĘ kolega zaproponował delikatne spożycie. Jeden drink, drugi drink, zaproponowałem "za zdrowie Gatona".
Na lewą łapkę, na prawą łapkę - koty dużo łapek mają... Za dużo... ;-))
Skończyło się tym, że kolega nocował u mnie a ja W PONIEDZIAŁEK pracowałem 2 godziny... i to po południu. :facepalm:
No to ja się pytam: jak Gato miał nie ozdrowieć??? :)
Pffffff... no wiesz co !
To nie mogles OD RAZU gadac ?
Czlek by sie nie stresowal od tych paru dni !
Przeciez w takiej sytuacji to bylo OCZYWISTE, ze ozdrowieje :facepalm:

(nie chce wyjsc na marude, ale gdybyscie w niedziele POPRAWILI, to by sie wczoraj okazalo, ze Gaton ma raptem kawalek skorki pomidora przyklejonej do jelita i po odklejeniu bylby jak nowy ! :lol: )
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :lol: :lol: :lol: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :ok:
Awatar użytkownika
Anka
Agilisowy Rezydent
Posty: 1523
Rejestracja: 28 mar 2010, 20:41
Płeć: Kobieta
Skąd: Poznań

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Anka »

Tak patrzę na zdjęcie... Chyba dobre prochy dostał, bo taki uśmiechnięty pysiu :mrgreen:
Awatar użytkownika
Justi_x
Agilisowy Rezydent
Posty: 254
Rejestracja: 25 sty 2016, 14:30
Płeć: kobieta
Skąd: Warszawa

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Justi_x »

Cudowne wiadomości!!
Teraz do przodu!!
Awatar użytkownika
asiak
Agilisowy Rezydent
Posty: 14463
Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: asiak »

Biedulek kochany pod tym kocykiem :kotek: :kotek: :kotek:
Awatar użytkownika
asiek
Agilisowy Rezydent
Posty: 1200
Rejestracja: 19 cze 2009, 20:38

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: asiek »

Super wiadomość :lol: Zdrowiej Gatonku ;-))
Awatar użytkownika
ozon
Agilisowy Rezydent
Posty: 2239
Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
Płeć: kobieta
Skąd: Tajgówko Małe :)

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: ozon »

Małgosiu, jak Gato po wczorajszej wizycie u weta i jak Wam minęła druga nocka?
Awatar użytkownika
Kasik
Agilisowy Rezydent
Posty: 5350
Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
Płeć: kobieta
Skąd: Szczecin

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Kasik »

Też się zastanawiam, mam nadzieję, że miś czuje się lepiej :kotek:
Awatar użytkownika
Mago
Super Admin
Posty: 4597
Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
Płeć: Kobieta
Skąd: Warszawa
Kontakt:

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: Mago »

Ciężkie te dni i noce mamy teraz, ale Gato zdrowieje i to najważniejsze.
Wczorajsza wizyta u weta była bardzo ciężka. Gato nie daje się dotknąć weterynarzom a sporo trzeba przy nim zrobić, bo i zastrzyki, i osłuchanie no i kroplówka. Kroplówka trwała prawie 5h. Nie chcę wchodzić w szczegóły, koniec końców Gato zapłacił strasznym stresem, obsiusiał się cały, a nawet ze stresu zrobił resztkami kału malutką kupkę. Płakałam w domu dobre 15 min wycierając ręcznikiem zasikanego kota, bojąc się o ranę na brzuchu i szwy jelit. Wieczorem znowu do weta na dożylne podanie kolejnego leku. Wieczorem poszliśmy już do naszej najbliższej lecznicy i tam był Pan doktor, który zna Gatona, nie boi się go i wiecie co, daliśmy radę podać lek bez wielkich perturbacji. Noc była z piekła rodem, Gato łaził jak nakręcony i próbował wskakiwać wysoko. Przymknęłam oko na chwilę i skoczył, spadł na podłogę. Skoczył na parapet mimo, iż parapet był założony poduchami i totalnie niedostępny, no ale dla Gatona to nic. Jakoś dotrwaliśmy do rana, a rano do weta, już tego naszego na kroplówkę, kolejne 5h z kawałkiem. Ale też daliśmy radę, siedzieliśmy odseparowani, Gato tylko chwilami się denerwował. Końcówka też była ciężka, ale mamy już ogarnięty, szybki sposób postępowania z Gatonem i jakoś to idzie. Koniec końców zasikana od weta wróciłam ja, ale Gaton suchutki. Na koniec wszystkiego też ze stresu się posiusiał (po wlaniu w niego takich ilości płynów to nic dziwnego), ale uniosłam mu pupę i wszystko poszło na mnie, na stół weta i podłogę. Dzięki temu jego rana sucha i futerko ocalało.
Wieczorem idziemy na kolejne leki i jutro startujemy z pierwszymi próbami karmienia. Boję się tego strasznie, że coś mu się stanie. Dziś dostał odrobinkę wody, sam nie wypił, ale wodą to on nigdy nie był zainteresowany wiec to żadna informacja, że nie chciał.
Pozdrawiamy mamę Dorszkę, wszystkie ciocie, i pełnego poświęceń wujka Jaskra :serce: :kiss:
800_20180913_012.jpg
800_20180913_014.jpg
Awatar użytkownika
elwiska3
Agilisowy Rezydent
Posty: 5444
Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
Płeć: kobieta
Skąd: Dąbrowa Górnicza

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: elwiska3 »

:milosc: cudny pysiu zdrowiej szybko :kotek:
Awatar użytkownika
yamaha
Genius Loci
Posty: 23442
Rejestracja: 01 maja 2012, 14:02
Płeć: F
Skąd: France

Re: Gato Agilis Cattus*Pl

Post autor: yamaha »

:kotek: :kotek: zdrowiej, Misiaczku :kotek: :kotek:
ODPOWIEDZ