Gatonu, zuch z ciebie
Gato Agilis Cattus*Pl
- asiak
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 14463
- Rejestracja: 27 kwie 2012, 11:28
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Kto by pomyślał, że koopka tak ucieszy
Wiem, że w tym przypadku ogromnie 
Gatonu, zuch z ciebie
Gatonu, zuch z ciebie
- MoniQ
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10272
- Rejestracja: 22 lut 2013, 14:24
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Opole
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Zuch chłopak!

- agniecha
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 1066
- Rejestracja: 15 mar 2015, 16:15
- Płeć: kobieta
- Skąd: Bydgoszcz
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Super !!
- Kasik
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5350
- Rejestracja: 24 lip 2013, 22:49
- Płeć: kobieta
- Skąd: Szczecin
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Oby tak dalej

- Becia
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 10640
- Rejestracja: 22 lut 2012, 09:28
- Płeć: kobieta
- Skąd: opolskie
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Jaki biedny Gatonek na tym zdjęciu, aż w sercu ściska jak na niego patrzę
Cieszę się, że udało mu się kupkę zrobić. Oby było tylko dobrze

Cieszę się, że udało mu się kupkę zrobić. Oby było tylko dobrze
- elwiska3
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 5444
- Rejestracja: 25 paź 2011, 15:27
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dąbrowa Górnicza
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Gatonku zrobiłeś dziś kupkę? Czekam na info

- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Tak
Wczoraj nie było, ale też nie było prób jej zrobienia. Trochę przy jej robieniu stękał
ale była całkiem miękka i nie taka gruba. Więc się martwię tym trochę, czemu taki wysiłek w jej zrobienie wkładał.
Kocio nabiera sił. Apetyt dopisuje, nastrój raczej też. Oprócz śniadania i obiadu z ulubionych puszek Gussto/PoN dostaje teraz RC Fibre. Postanowiłam spróbować raz jeszcze skoro cały układ pokarmowy był przeczyszczony i próbę zalecali weci. Nie mamy już nic do stracenia. Gato o tyle zadowolony, że sam chodzi i skubie kiedy chce, ja nauczona doświadczeniem nie sypię mu dużo tylko mam odmierzoną dawkę dzienną i po troszeczku mu dosypuję. Wodę pije sam. W ogóle postawiłam w tej chwili na pielęgnowanie poczucia bezpieczeństwa, miłości i szczęśliwości. Dużo mizianek, więcej zabawy, jakichś atrakcji dla kota w stylu nowe pudło w domu. Może też właśnie to, że nie musi czekać na jedzenie tylko sobie skubie po trochu i kiedy chce właśnie mu pomoże. Gato musi odpocząć od ciągłych wizyt u weta, od ciągłego ganiania go ze strzykawką. Jesteśmy z Gato umówieni do gastroenterologa. Termin odległy, dopiero początek marca. Marzę o tym aby nie było do tego czasu zaparcia. Czas pokaże jak będzie i co przyniesie kolejna konsultacja. Martwię się natomiast tym, że Gaton bardzo często teraz "kuca". Dziś mija tydzień od tych ciężkich i bolesnych dla niego wydarzeń. Brzuszek jak dotykam wydaje się mi być miękki. Nie powinien już być obolały
Nie chcę go ciągnąć do weta i znowu stresować. Zaczęłam mu też podawać espumisan. 1 kuleczkę dziennie, bo ma chłopak tendencje do tworzenia się gazów. Takie rozpieranie w jelitach jest bardzo bolesne. Zastanawiam się, może ta jedna kuleczka to za mało? Wet w sumie nie mówił dokładnie ile podawać a ja nie dopytałam 
Wczoraj nie było, ale też nie było prób jej zrobienia. Trochę przy jej robieniu stękał
Kocio nabiera sił. Apetyt dopisuje, nastrój raczej też. Oprócz śniadania i obiadu z ulubionych puszek Gussto/PoN dostaje teraz RC Fibre. Postanowiłam spróbować raz jeszcze skoro cały układ pokarmowy był przeczyszczony i próbę zalecali weci. Nie mamy już nic do stracenia. Gato o tyle zadowolony, że sam chodzi i skubie kiedy chce, ja nauczona doświadczeniem nie sypię mu dużo tylko mam odmierzoną dawkę dzienną i po troszeczku mu dosypuję. Wodę pije sam. W ogóle postawiłam w tej chwili na pielęgnowanie poczucia bezpieczeństwa, miłości i szczęśliwości. Dużo mizianek, więcej zabawy, jakichś atrakcji dla kota w stylu nowe pudło w domu. Może też właśnie to, że nie musi czekać na jedzenie tylko sobie skubie po trochu i kiedy chce właśnie mu pomoże. Gato musi odpocząć od ciągłych wizyt u weta, od ciągłego ganiania go ze strzykawką. Jesteśmy z Gato umówieni do gastroenterologa. Termin odległy, dopiero początek marca. Marzę o tym aby nie było do tego czasu zaparcia. Czas pokaże jak będzie i co przyniesie kolejna konsultacja. Martwię się natomiast tym, że Gaton bardzo często teraz "kuca". Dziś mija tydzień od tych ciężkich i bolesnych dla niego wydarzeń. Brzuszek jak dotykam wydaje się mi być miękki. Nie powinien już być obolały
- Mago
- Super Admin
- Posty: 4597
- Rejestracja: 23 lis 2008, 20:28
- Płeć: Kobieta
- Skąd: Warszawa
- Kontakt:
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Właśnie znalazłam w kuwecie piękną kupkę!
Takie widoki napełniaja mnie absolutnym szczęściem

Takie widoki napełniaja mnie absolutnym szczęściem
- ozon
- Agilisowy Rezydent
- Posty: 2239
- Rejestracja: 18 lis 2013, 09:38
- Płeć: kobieta
- Skąd: Tajgówko Małe :)
Re: Gato Agilis Cattus*Pl
Brawo, Gatonku 