Na razie nałożyłam górę na naszą i jest lepiej. Mea już tak nie grzebie i nie zakopuje pól godziny dzięki czemu też wszystko zostaje w środku kuwety.
Być może znaczenie ma też zmiana karmy choć nie wiem czy nie za szybko byłby efekt.
Od piątku daję tylko Gussto, bez suchej, około 200 g dziennie. Zmalała liczba kupek z 3-4 do 1-2 szt i zapach jest o wiele, wiele bardziej znośny.
Mea wygląda też dużo lepiej, zaokrągliła się
Teraz muszę przejść kolejny etap - obcięcie pazurków
Właścicielka hodowli sugerowała żeby obcinać pazurki co tydzień. Mea jest u nas miesiąc i nawet raz tego nie zrobiliśmy
Zabrałabym ją do weta ale chcę jej oszczędzić stresu, dużo miała go ostatnio. Codziennie noszę się z myślą, że jej ciachnę sama ale boję się bardziej od niej.
Może macie jakieś rady dla laika?
