Koci świat wg Śnieżki, Fiony & Mruczki
-
Marina
- Posty: 553
- Rejestracja: 05 sty 2011, 15:24
- Elwira
- Posty: 889
- Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04
12 lutego 2011 kompanko w wannusi
Oj co to się działo 12 lutego to już gdzieś tutaj wspominałąm... ale miałąm załączyć zdjęcia.... więc teraz to robię z lekkim opóźnieniem ;)
W skrócie. Robiłam sobię kompiel. Jak zwykle Fiona i Śnieżka asystowały jak się woda wlewała do wanny.... i nagle..... wielki plusk <strach> .... Fiona wylądowała tyłkiem w wannie... <diabeł> łobuz jeden, do połowy cała była mokra.... aż z niej parowało... a tak śmiesznie wyglądała jak taki duży szczur
złapałąm w ręcznik i próbowałam wycierać, ale uparta była i uciekała, więc zostawiłam ją w spokoju, włączyliśmy grzejniki, a ja wzięłam się za cykanie zdjęć.
Na początku się pośmialiśmy bo Śnieżka tak się wystraszyła siostry, że zaczęła do niej podskakiwać i śmiesznie się zachowywać. Pierwszy raz ją taką widziałam :O. Tak się złościła jak Fiona byłą w pobliżu, że zaczęła aż gadać "ludzkim głosem"... jej miałkolenie, albo raczej wyłkolenie było przeraźliwe, musieliśmy wziąźć jej Fionę z oczu bo nie mogła jej znieść, jakby to nie była jej siostra tylko jakiś obcy kot
... w końcu nawet ja się zestresowałam
, a mąż zamknął ją na chwilę, żeby nie patrzyła jak Fiona suszy się po kontach 
Do końca dnia było sykanie i burczenie ze strony Śnieżki.
Naszczęście wszystko się skończyło.... nazajutrz wszystko wróciło do normalności...
i tylko Mruczusia się nie wystraszyła niczego, patrzyła za to z pod byka czasami co te duże niemądre kotki robią <suchy>
<kciukwdół>
ale jak Śnieżka "gadała"....
Fiona po kąpieli ;)
Tak wyglądała Śnieżka. Ja się bałam wyciągnąć do niej rękę <shock>
Gadająca Śnieżka <diabeł>
I <święty> nasz Aniołek Mruczka

W skrócie. Robiłam sobię kompiel. Jak zwykle Fiona i Śnieżka asystowały jak się woda wlewała do wanny.... i nagle..... wielki plusk <strach> .... Fiona wylądowała tyłkiem w wannie... <diabeł> łobuz jeden, do połowy cała była mokra.... aż z niej parowało... a tak śmiesznie wyglądała jak taki duży szczur
Na początku się pośmialiśmy bo Śnieżka tak się wystraszyła siostry, że zaczęła do niej podskakiwać i śmiesznie się zachowywać. Pierwszy raz ją taką widziałam :O. Tak się złościła jak Fiona byłą w pobliżu, że zaczęła aż gadać "ludzkim głosem"... jej miałkolenie, albo raczej wyłkolenie było przeraźliwe, musieliśmy wziąźć jej Fionę z oczu bo nie mogła jej znieść, jakby to nie była jej siostra tylko jakiś obcy kot
Do końca dnia było sykanie i burczenie ze strony Śnieżki.
Naszczęście wszystko się skończyło.... nazajutrz wszystko wróciło do normalności...
i tylko Mruczusia się nie wystraszyła niczego, patrzyła za to z pod byka czasami co te duże niemądre kotki robią <suchy>
<kciukwdół>
ale jak Śnieżka "gadała"....
Fiona po kąpieli ;)
Tak wyglądała Śnieżka. Ja się bałam wyciągnąć do niej rękę <shock>
Gadająca Śnieżka <diabeł>
I <święty> nasz Aniołek Mruczka

-
*Aragona*
- Posty: 57
- Rejestracja: 03 lis 2010, 22:21
oj to się działo. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Z kotami jak z dzieckiem chwila nieuwagi i stres gotowy. Nam też się przydarzyło ale scenariusz mniej przyjemny bo zamiast wanny Bailey zażył kąpieli w toalecie. Biedak nogę zamoczył i trochę dupci a wykorzystał dosłownie sekundę nieuwagi partnera i skoczył jak zazwyczaj na deskę a tam....ta da...niespodzianka. <lol>
- Elwira
- Posty: 889
- Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04
Taki sceneriusz też nam się przytrafił i z tą samą bohaterką -Fioną, ale wtedy była mniejsza, miała jakieś 3 miesiące jak skacząc z kranu na sedes pośliznęła się i wpadła do środka*Aragona* pisze:oj to się działo. Najważniejsze, że wszystko dobrze się skończyło. Z kotami jak z dzieckiem chwila nieuwagi i stres gotowy. Nam też się przydarzyło ale scenariusz mniej przyjemny bo zamiast wanny Bailey zażył kąpieli w toalecie. Biedak nogę zamoczył i trochę dupci a wykorzystał dosłownie sekundę nieuwagi partnera i skoczył jak zazwyczaj na deskę a tam....ta da...niespodzianka. <lol>
- CZANKRA
- Hodowca
- Posty: 208
- Rejestracja: 19 lis 2009, 17:40
- Kontakt:
Prosze koniecznie zamykac WC - opuszczac deske sedesowa.
!!
Wiem ze szczegolnie faceci nie maja tego nawyku, ale majac koty trzeba sie tego nauczyc.
Juz nie mowie ze koty potrafia pic wode z sedesu, ale wlasnie takie kapiele przypadkowe moga spowodowac ze kot opije sie wody lub nawet jezeli nie to zlize ta wode z lap lub futerka i katastrofa gotowa. Nawet jezeli w WC jest tylko tzw "czysta woda" a nie fekalia to i tak kot moze zachorowac na wszelkiego rodzaju choroby bakteryjno-pasozytnicze. Od owsikow zaczynajac poprzez czerwonki,grzyby i inne bakterie coli.
Objawy tych chorob to:
- grzybice
- biegunka
- matowa siersc
- maly przyrost wagi
- wymioty
- bezplodnosc,poronienia
- zapalenie spojowek
itd
Wiem ze szczegolnie faceci nie maja tego nawyku, ale majac koty trzeba sie tego nauczyc.
Juz nie mowie ze koty potrafia pic wode z sedesu, ale wlasnie takie kapiele przypadkowe moga spowodowac ze kot opije sie wody lub nawet jezeli nie to zlize ta wode z lap lub futerka i katastrofa gotowa. Nawet jezeli w WC jest tylko tzw "czysta woda" a nie fekalia to i tak kot moze zachorowac na wszelkiego rodzaju choroby bakteryjno-pasozytnicze. Od owsikow zaczynajac poprzez czerwonki,grzyby i inne bakterie coli.
Objawy tych chorob to:
- grzybice
- biegunka
- matowa siersc
- maly przyrost wagi
- wymioty
- bezplodnosc,poronienia
- zapalenie spojowek
itd
- Elwira
- Posty: 889
- Rejestracja: 10 sty 2011, 22:04
o fujjj <hm> .... tzn u mnie są dwa płyny w wc antybakteryjne.... sedes raczej ja zamykam, właśnie po tym zdarzeniu się nauczyłam i męża gonię.... my mamy 3 wc, ale do tamtych są raczej drzwi zamknięte zawsze, a jedyne otwarte wc jest u nas w pokoju (pokój z łazienką). koty jak już coś to piją wodę z kranu w kuchni bo tam mają swoje miejsce i tam są głównie zamykane na noc i jak jesteśmy w pracy, ze wszystkimi swoimi zabawkami, drapakami, kuwetami oraz jedzeniem i wodą (ale i tak chociaż kupuję wodę specjalnie dla nich w butelkach, i wymieniam ją codziennie czasem się zdarzy co drugi dzień, to i tak szukają wody w kranie:/)..... raczej tej kranówy nie mogą znaleźć bo ja staram się myć na bierząco i rzadko kiedy zostawiam naczynia, jak mi się zdarza zostawić naczynia to specjalnie żeby nie zlizywały napuszczam do naczyń wody i zdarzyło mi się je przyłapać na piciu tej wody
.... pomimo że myje im miski codziennie i jak wymieniam wodę też myję miskę
Dziękuję za rady i przypomnienie co za potwory <strach> w tym wc się znajduja fujjjj <hm>
Dziękuję za rady i przypomnienie co za potwory <strach> w tym wc się znajduja fujjjj <hm>
- Kamiko
- Hodowca
- Posty: 3390
- Rejestracja: 19 gru 2008, 12:29
- Hodowla: Mazuria*PL
- Płeć: kobieta
- Skąd: Dobra Wola k/Nasielska
- Kontakt: